Policjanci zastraszali mnie, pokazując mi osoby, wizerunki osób, które miały wykonać na mnie wyrok śmierci, ponieważ byłem straszony przez nich prywatnym zabójcą, byłem straszony różnymi czarnymi scenariuszami - powiedział Lassota w RMF FM.

Kelner przekonywał na radiowej antenie, że był jedynie pionkiem w grze służb. Według Marka Biernackiego, byłego koordynatora specsłużb, książka, w której kelner opisuje aferę podsłuchową, to "linia obrony tego człowieka".

Skandalem jest, że wychodzi książka, że jedna z osób, która dokonała czynu przestępczego, promuje teraz owoc swojego przestępstwa - dodał Biernacki.

Na wyznania Konrada Lassoty zareagowało już CBŚP.

W związku z nieprawdziwymi informacjami, które przekazał dzisiaj Konrad Lassota, informujemy, że kierownictwo CBŚP składa zawiadomienie do prokuratury o pomówienie do funkcjonariuszy, dotyczące nakłaniania do składania fałszywych zeznań, jak również kierowania gróźb przez policjantów. Mężczyzna ten zgłosił się dobrowolnie do organów ścigania. Miał - na własną prośbę - przyznaną policyjną ochronę, bowiem obawiał się o własne życie ze względu na charakter sprawy, w której składał wyjaśnienia. Również na własną prośbę z tej ochrony po 11 dniach zrezygnował. Podczas licznych czynności procesowych, w których uczestniczył - przede wszystkim były to czynności w prokuraturze - nigdy nie poinformował organów ścigania o rzekomym zastraszaniu go przez policjantów z CBŚP, jak również nakłanianiu go do składania określonych wyjaśnień - powiedziała Agnieszka Hamelusz z CBŚP.