Decyzja o przeniesieniu Pana prokuratora Tomasza Nowickiego z Wydziału Śledczego do Wydziału do spraw Przestępczości Gospodarczej Prokuratury Okręgowej Warszawa Praga została podjęta na wniosek naczelnika Wydziału do spraw Przestępczości Gospodarczej. Ma służyć wzmocnieniu tego ważnego wydziału, który cierpiał na niedobory kadrowe. Pan prokurator Nowicki nie zgłaszał uwag do tej decyzji. Określanie jej jako „wyrzucenie” jest nieprawdą i uderza w Pana prokuratora - czytamy w oficjalnym komunikacie 

Prokuratura zapewnia, że wszystkie prowadzone przez przeniesionego prokuratora postępowania zostały przekazane prokuratorom Wydziału Śledczego.

Podkreślam przy tym, że zmiany personalne nie mają żadnego wpływu na tok prowadzonych przez prokuraturę postępowań. Sprawa dotycząca publikacji wyroku Trybunału Konstytucyjnego jest w fazie postępowania sprawdzającego. Decyzję o wszczęciu albo odmowie wszczęcia śledztwa podejmie - zgodnie z dokonanymi ustaleniami i absolutnie niezależnie - prokurator aktualnie prowadzący tę sprawę - podano w komunikacie.

Według tvn24.pl w proteście przeciwko decyzji kierownictwa Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga nie zgadzał się bezpośredni przełożony wyrzuconego prokuratora, który z kolei sam złożył dymisję. - Jesteście dobrze zorientowani w tym, co się dzieje w prokuraturze. Złożyłem rezygnację - mówił  w rozmowie z tvn24.pl naczelnik Józef Gacek

Sama Prokuratura Okręgowa informuje natomiast, że "pan prokurator Józef Gacek nie zrezygnował ze stanowiska naczelnika Wydziału Śledczego Prokuratury Okręgowej Warszawa Praga, ponieważ go nie sprawował".

Jak czytamy w komunikacie, Gacek tymczasowo wykonywał zadania naczelnika. Z powodu braku zaufania ze strony kierownictwa nie został powołany na to stanowisko. 

W komunikacie ujawniono, że prokurator Józef Gacek odegrał kluczową rolę uczestnicząc w czerwcu 2014 roku w najściu funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego na redakcję tygodnika "Wprost". CZYTAJ WIĘCEJ NA TEN TEMAT>>>

Jego rezygnacja z powierzonych mu na mocy ustawy zadań ma więc wyłącznie charakter manifestacyjny - zapewnia w komunikacie kierownictwo prokuratury.

W marcu do warszawskiej prokuratury okręgowej - jak wówczas informowano - wpłynęło ponad 100 zawiadomień o przestępstwie nieopublikowania wyroku TK z 9 marca ws. nowelizacji ustawy o Trybunale. Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Michał Dziekański mówił wtedy, że postępowanie sprawdzające jest prowadzone pod kątem przestępstwa przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązku przez funkcjonariusza publicznego i na szkodę interesu publicznego. Grozi za to do 3 lat więzienia.

9 marca 12-osobowy skład TK orzekł, że cała nowela ustawy o TK autorstwa PiS narusza cztery zasady konstytucji. Za niezgodne z konstytucją uznał jej szesnaście zapisów. Zdania odrębne złożyli Julia Przyłębska i Piotr Pszczółkowski, według których TK nie mógł pominąć noweli przy jej badaniu. Według rządu nie był to wyrok i dlatego nie będzie publikowany.