W budynku przy placu Bankowym swoją siedzibę ma prezydent stolicy i wojewoda mazowiecki. W niedzielę na dziedzińcu odsłonięto tablicę ku pamięci Lecha Kaczyńskiego umieszczoną na głazie. W uroczystości wzięli udział m.in. prezes PiS Jarosław Kaczyński, szef MSWiA Mariusz Błaszczak oraz wojewoda mazowiecki Zdzisław Sipiera.

Zdaniem prezydent stolicy, upamiętnienie byłego prezydenta w tej formie jest nielegalne. Jak mówiła, miasto "w zasadzie wyraziło zgodę" na tablicę, która miała znaleźć na budynku przy pl. Bankowym. Jedynym zastrzeżeniem było uwzględnienie sugestii Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, by na tablicy słowo "poległ", które stosuje się do żołnierzy na polu bitwy, zostało zastąpione słowem "zginął" - mówiła Gronkiewicz-Waltz.

Potem już się do nas w zasadzie nie odezwano i ta tablica rozumiem, która miała być na budynku, została położona na tym kamieniu. Ona oczywiście w takiej postaci nie jest legalna i (...) będzie taka normalna, jak w stosunku do każdego innego podmiotu kontrola. Będą z niej określone, wyciągnięte wnioski - zapowiedziała Gronkiewicz-Waltz.

Jak dodała, gdyby postawienie głazu z tablicą nie było robione tak po kryjomu i szybko, to oczywiście nie byłoby problemu z tym, po tej zamianie słowa "poległ" na "zginął", z upamiętnieniem w tym miejscu osoby prezydenta Warszawy Lecha Kaczyńskiego.