Pierwszy z zarzutów dotyczy przywłaszczenia blisko 300 tys. zł na szkodę żony, siostry Zbigniewa Maja, z którą K. obecnie się rozwodzi - podaje RMF FM.

Pozostałe siedem zarzutów, które usłyszał Artur K., dotyczą nieprawdziwych danych w oświadczeniach majątkowych, które musi składać jako agent CBA.

Doniesienie na Artura K. dotyczące oświadczeń majątkowych złożył poprzedni szef CBA Paweł Wojtunik. O przywłaszczeniu pieniędzy poinformowała śledczych żona K.

To właśnie Artur K. miał poinformować o załatwieniu pracy dla żony Zbigniewa Maja i rzekomej zwrotnej pomocy ze strony byłego już komendanta w sprawie sądowej.

Insp. Zbigniew Maj zrezygnował ze stanowiska 11 lutego, po dwóch miesiącach od powołania. Podał się do dymisji po tym, jak media ujawniły, że jego nazwisko pojawia się w śledztwie w sprawie korupcji, które prowadzi prokuratura w Łodzi.

Maj tłumaczył swoją decyzję tym, że byli pracownicy Biura Spraw Wewnętrznych KGP przygotowali wobec niego prowokację. W mediach pojawiły się informacje, że chodzi o wydarzenia sprzed kilkunastu lat, kiedy Maj pracował w Kaliszu. Były informator policji miał go szantażować; sugerował, że Maj przyjął od niego pięć butelek alkoholu, a także pożyczył 10 tys. zł, których nie oddał.