Około 30 proc. dyrektorów obejrzenie przez uczniów filmu "Smoleńsk" postawiło sobie za punkt honoru. - Na "Historii Roja" byliśmy prawie całą szkołą. Nasi historycy są bardzo wyczuleni na tematykę patriotyczną, szczególnie żołnierzy wyklętych. Proszę zanotować, że na pewno pójdziemy; nie wiem jeszcze tylko w jakiej liczbie, bo to zależy do tego, jakie zajęcia się będą w danym dniu odbywały. Proszę zanotować, że działamy – powiedział Fakt.pl dyrektor zespołu szkół w Nowym Sączu.

Nie wszystkie deklarację są tak jednoznaczne. 20 proc. dyrektorów decyzję o wyjściu do kina uzależnia od ostatecznej daty premiery lub zainteresowania uczniów. "Kolejne 20 proc. bierze takie wyjście pod uwagę, jednocześnie podkreślając, że ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła", podaje także Fakt.pl.

"Udział w projekcji filmu pt. "Smoleńsk” to dla nas jeden z elementów patriotyzmu. O tym, czy młodzież pójdzie na film, zadecydują jednak głównie rodzice" - napisała dyrektor zespołu szkół w Mrągowie.

Władze 30 proc. badanych placówek deklarują, że nie mają takich planów. Powodem mają być m.in. egzaminy gimnazjalne, uroczystości szkolne, szkolenia maturalne i same matury.