- Przestępstwa dokonywane ze szczególnym okrucieństwem wymagają zdecydowanej reakcji sędziów, a wymierzane przez nich kary powinny odpowiadać społecznemu poczuciu sprawiedliwości. W przypadku Błażeja C., który bił swą ofiarę, dusił ją i zadawał rany nożem, kara 25 lat pozbawienia wolności jest zdaniem Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobro nieadekwatna do istoty popełnionego czynu i winy tego sprawcy. Biorąc pod uwagę wyjątkowo drastyczny sposób zabójstwa oraz ogromne cierpienia kobiety tuż przed śmiercią, Prokurator Generalny osobiście zajął się sprawą - czytamy w komunikacje Prokuratury Generalnej. 

Zbigniew Ziobro polecił Prokuratorowi Regionalnemu w Katowicach, by poparł apelację oskarżyciela posiłkowego, jeśli taka zostanie złożona, w części rozstrzygnięcia o karze dla Błażeja C. skazanego nieprawomocnie za morderstwo.  - W razie uchylenia zaskarżonego wyroku Prokurator Generalny prosi o złożenie wniosku o wymierzenie oskarżonemu kary dożywotniego pozbawienia wolności, gdyż w przypadku Błażeja C. kara 25 lat więzienia wydaje się nosić cechy rażącej łagodności - informuje Prokuratura Generalna. 

Zbrodnia wstrząsnęła Śląskiem jesienią 2014 roku. W Radziechowach 27-letni Błażej C. brutalnie zamordował kilka lat młodszą studentkę, Anetę B. C. był stajennym i właśnie w miejscu pracy poznał swoją przyszłą ofiarę. W śledztwie przyznał się do winy, ale w sądzie wszystkiemu zaprzeczał.

- Jak ustalił sąd, motywem zabójstwa było odrzucenie. W dniu jej śmierci stajenny wtargnął do Anety – chciał ją zgwałcić. Gdy stawiała opór – okrutnie ją zabił. Najpierw dusił, potem zadał 7 ciosów nożem, a na koniec wrzucił do wanny z wrzącą wodą i włożył tam prostownicę – informował "Fakt".

8 marca Sąd Okręgowy w Bielsku-Białej wymierzył oskarżonemu karę 25 lat więzienia, zastrzegając, że o warunkowe przedterminowe zwolnienie będzie mógł ubiegać się najwcześniej po 20 latach. Ma także zapłacić 100 tys. zł na rzecz pokrzywdzonych.