Manifestacja odbyła się w Dniu Walki z Dyskryminacją Osób Niepełnosprawnych. Protestujący trzymali transparenty, m.in. z hasłami: "Domagamy się zrównania zasiłku pielęgnacyjnego z dodatkiem pielęgnacyjnym", "Wyrównanie szans, niezależne życie, asystent osobisty dla osoby niepełnosprawnej".

Nosze bolączki są od lat te same - to brak stałej rehabilitacji, słaby dostęp do niej i do środków medycznych, głodowe świadczenia, bo zasiłek pielęgnacyjny od 10 lat wynosi 153 zł. Renty socjalne osoby niepełnosprawnej to dziś na miesiąc 644 złote, co stanowi 84 proc. najniższej renty z ZUS, od niej jest jeszcze odprowadzany podatek - wyliczała Iwona Hartwich, jedna z organizatorek protestu.

Dodała, że postulaty środowiska, złożone w czwartek w petycji do premier Beaty Szydło, oparte są o Konwencję Praw Osób Niepełnosprawnych. W niej jest wiele rozwiązań dobrych dla osób niepełnosprawnych, ale niestety u nas się tylko o tej konwencji mówi, a postanowień nie realizuje - mówiła Hartwich.

W petycji zawartych jest 21 postulatów, m.in. ujednolicenie systemu orzecznictwa o niepełnosprawności, wspieranie osób z niepełnosprawnością za pomocą środowisk lokalnych, utworzenie sieci niewielkich placówek, z których korzystać by mogli niepełnosprawni, opracowanie koszyka gwarantowanych świadczeń rehabilitacyjnych, zdrowotnych i opiekuńczych, uproszczony dostęp do lekarzy specjalistów.

Wśród protestujących przed KPRM była również grupa opiekunów dorosłych osób niepełnosprawnych domagających się ustanowienia przez rząd jednakowego dla wszystkich opiekunów świadczenia pielęgnacyjnego. Jak mówili, nie zgadzają się na dzielenie opiekunów na lepszych i gorszych. Obecnie w zależności od wieku, w którym powstała niepełnosprawność podopiecznego, świadczenie dla opiekuna jest różne - opiekunowie dzieci otrzymują 1300 zł miesięcznie, a opiekunowie dorosłych - 520 zł.

Do protestujących wyszli minister edukacji narodowej Anna Zalewska, minister zdrowia Konstanty Radziwiłł oraz pełnomocnik rządu ds. osób niepełnosprawnych Krzysztof Michałkiewicz. Poinformował on, że premier powoła międzyresortowy zespół, w skład którego wejdą przedstawiciele kilku ministerstw, m.in. zdrowia, edukacji i rodziny, którzy zajmą się rozwiązywaniem problemów osób z niepełnosprawnościami oraz ich opiekunów. Jeżeli nie będą w nim brać udziału osoby, które wiedzą, jak jest w tym środowisku, jakie są jego problemy, znów nic z tego nie wyjdzie. A z roku na rok jest coraz gorzej - mówił jeden z protestujących.

My także uważamy, że w ostatnich latach wydarzyło się dużo złych rzeczy, więc jeżeli pan to potwierdza, to się cieszymy. Zostanie powołany przez panią premier zespół, który wszystkim postulatami państwa się zajmie - mówił Michałkiewicz. Zapewniał, że trzeba cierpliwości i czasu, a rząd obietnice realizuje. Jako przykład podał program 500 plus. Na następne rzeczy, które zrealizujemy, państwo muszą chwilą poczekać - dodał.

Jak poinformowało Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, obecnie prowadzone są analizy kolejnych zmian w systemie wsparcia osób niepełnosprawnych, ich rodzin oraz opiekunów. Resort przypomniał, że w styczniu br. w tym celu został powołany wewnątrzresortowy Zespół do Spraw Rozwiązań Systemowych dla Opiekunów Osób Niepełnosprawnych, którego zadaniem jest m.in. przygotowanie odpowiednich zmian legislacyjnych, dotyczących w szczególności realizacji wyroku Trybunału Konstytucyjnego z października 2014 r. Orzekł on wówczas, że różnicowanie wysokości świadczeń dla opiekunów od wieku, w którym powstała niepełnosprawność podopiecznego, jest niekonstytucyjne.