Wcześniej, zgodnie ze wskazaniem nadrzędnej jednostki, uzupełniła materiał dowodowy.

Informację o zamknięciu postępowania przekazała w czwartek PAP rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gliwicach Joanna Smorczewska. Decyzja o umorzeniu jest prawomocna.

Przed jej podjęciem Prokuratura Apelacyjna w Katowicach zobowiązała gliwicką jednostkę do poszerzenia materiału dowodowego - m.in. o dokumenty z policji, z jastrzębskiego magistratu i o dokumentację medyczną pokrzywdzonych; dodatkowo przesłuchano też kilku świadków.

Wszystkie te czynności zostały wykonane zgodnie z zaleceniem. W opinii prokuratora nie zmieniło to oceny prawnokarnej czynów, które były przedmiotem śledztwa oraz obrazu postępowania i nie ma podstaw do jego kontynuowania. Prokurator uznał, że funkcjonariusze nie przekroczyli swoich uprawnień i że ich działanie było prawidłowe w sytuacji naruszenia porządku podczas demonstracji pod siedzibą JSW - powiedziała prok. Smorczewska.

Strajk w JSW, którego tłem był opracowany przez zarząd program oszczędnościowy, trwał od 28 stycznia do 13 lutego 2015 roku. W czasie jego trwania górnicy kilkakrotnie manifestowali przed siedzibą spółki. Demonstranci rzucali w kierunku budynku ciężkimi przedmiotami. Policja użyła broni gładkolufowej i gazów łzawiących. Część górników doznała wówczas obrażeń ciała.

Doniesienie w sprawie interwencji policji złożył m.in. poseł PiS Grzegorz Matusiak, który później nie zgodził się z decyzją o umorzeniu postępowania – co miało miejsce w grudniu 2015 r. - i zwrócił się w tej sprawie do prokuratora generalnego. Po interwencji Prokuratury Generalnej, która uznała decyzję o umorzeniu za przedwczesną i wskazała na konieczność uzupełnienia materiału dowodowego, podobną potrzebę dostrzegł prokurator apelacyjny z Katowic, który przekazał stosowne wytyczne prokuratorom z Gliwic.

Podjęcie śledztwa na nowo zostało nakazane w trybie nadzoru prokuratora nad postępowaniem przygotowawczym, w myśl art. 327 kodeksu postępowania karnego. Stanowi on, że umorzone postępowanie przygotowawcze może być w każdym czasie podjęte na nowo na mocy postanowienia prokuratora.

Działania policji przed siedzibą JSW negatywnie oceniali wcześniej radni z Jastrzębia Zdroju. Uznali, że użycie broni gładkolufowej było nieadekwatne do sytuacji i spowodowało zbyt duże obrażenia wśród protestujących. Policja stoi na stanowisku, że jej działania były adekwatne do rozwoju wydarzeń i stopnia zagrożenia.

Po wydarzeniach przed siedzibą JSW gliwicka prokuratura prowadziła dwa śledztwa. Pierwsze dotyczyło naruszenia ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych przez strajkujących, drugie ewentualnego przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków przez policjantów.

Śledztwo w sprawie prowadzenia strajku także jest już umorzone prawomocnie. Śledczy uznali, że choć strajk w JSW był nielegalny, to jego organizatorzy nie zdawali sobie z tego sprawy, a to warunek konieczny do postawienia zarzutów.