Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska opublikował raport o stanie powietrza na Mazowszu w ubiegłym roku. – Wyniki analiz i oszacowań WIOŚ w Warszawie wskazują, że 40 procent mieszkańców jest narażonych na zbyt dużą liczbę dni z przekroczeniem normy pyłu PM10, a 2 proc. na zbyt wysokie stężenie średnioroczne. Niezbędne jest zaplanowanie i wdrożenie działań, mających na celu obniżenie stężeń tego zanieczyszczenia – czytamy w raporcie. Pył zawieszony PM10 jest frakcją pyłu o bardzo małych rozmiarach średnicy ziaren - do 10 mikrometrów. Ziarna są wystarczająco małe, aby mogły przeniknąć głęboko do płuc.

Sytuacja nie jest lepsza nawet na terenach zielonych, np.: w Kampinoskim Parku Narodowym. Raport wskazuje, że w skali roku przekroczona jest tam norma stężenia benzo(a)pirenu. Wyniki wskazują, że 37 proc. mieszkańców Mazowsza jest narażonych na zbyt wysokie stężenie tych substancji. Benzo(a)piren to silnie rakotwórczy związek chemiczny, wydziela się np.: podczas spalania węgla w piecach.

Raport WIOŚ alarmuje, że w całym województwie przekroczono w ubiegłym roku również normy stężenia pyłu PM2,5. Jego cząsteczki są jeszcze mniejsze niż PM10, według WHO (Światowej Organizacji Zdrowia) jest najbardziej szkodliwy dla zdrowia człowieka spośród innych zanieczyszczeń atmosferycznych.

- Dogrzewanie domów paliwami stałymi (węgiel, drewno) a także spaliny samochodowe – to według raportu największe źródła zanieczyszczenia powietrza na Mazowszu. - W celu zwiększenia efektywności obniżania stężeń dwutlenku azotu, który jest przekroczony m.in. w m.st. Warszawie, postulowane jest zobligowanie Okręgowych Stacji Kontroli Pojazdów do obowiązkowego kontrolowania emisji spalin z samochodów wyposażonych w silnik diesla oraz niedopuszczania do ruchu pojazdów przekraczających ustalone normy. Wskazane byłoby również upoważnienie samorządów lokalnych do wyznaczania stref, w których obowiązywałyby ograniczenia lub zakazy poruszania się samochodów niespełniających określone normy emisji – radzi WIOŚ.