W bazie w Redzikowie trwa uroczystość z okazji inauguracji budowy amerykańskiej instalacji obrony przeciwrakietowej. Biorą w niej udział m.in. prezydent Andrzej Duda, szef MON Antoni Macierewicz, szef dyplomacji Witold Waszczykowski.

NATO-wski system obrony przeciwrakietowej jest systemem obronnym, który jest w pełni zgodny z porozumieniami o kontroli zbrojeń i nie jest wymierzony w Rosję, ani nie będzie miał zdolności do zmniejszenia strategicznego potencjału odstraszania tego kraju - podkreślił Work.

Został przewidziany wyłącznie do ochrony sojuszników, w tym Polski, przed zagrożeniem rakietami balistycznymi spoza obszaru euroatlantyckiego, zwłaszcza z Iranu. Tak długo, jak Iran będzie kontynuował rozwijanie i rozmieszczanie pocisków balistycznych, Stany Zjednoczone będą współpracowały ze swoimi sojusznikami i partnerami, by bronić się przed tym zagrożeniem - zaznaczył.

Sekretarz obrony USA podkreślił, że uroczystość w Redzikowie to początek trzeciej fazy zintegrowanego amerykańskiego systemu obrony antyrakietowej, znanego pod nazwą European Phased Adaptive Approach (EPAA), po rozmieszczeniu radaru w Turcji i okrętów w Hiszpanii oraz budowie instalacji w Rumunii, identycznej do tej, która do 2018 r. ma będzie zbudowana pod Słupskiem. Ma być ona zdolna do obrony środkowej i północnej część terytorium NATO.

Do czasu szczytu NATO w Warszawie w lipcu oczekujemy, że liderzy Sojuszu ogłoszą wstępną gotowość operacyjną NATO-wskiego systemu obrony przeciwrakietowej - zapowiedział Work. Dodał, że system zostanie domknięty po uzyskaniu gotowości przez instalację w Redzikowie.

Znaleźliśmy się dzisiaj w punkcie zwrotnym sytuacji strategicznej, a jej część polega na tym, że Europa, a co za tym idzie NATO, staje w obliczu całego szeregu nowych, złożonych wyzwań w dziedzinie bezpieczeństwa. Odpowiedź na te wyzwania będzie wymagała bardziej sprawnego NATO, Sojuszu, który będzie nadal ewoluował i przystosowywał się do zagrożeń zarówno starych, jak i nowych po to, żeby zapewnić Europie pokój w XXI wieku - powiedział Work.