Jak donosi "Gazeta Wyborcza", chodzi o sprawdzenie, czy Adam Polański, "nauczyciel wychowania fizycznego w jednej z podstawówek, nie uchybił godności nauczycielskiego zawodu". 

"Pan Polański umieszcza na swoim koncie licznie zdjęcia, rysunki i komentarze, które mają jednoznacznie seksualny aspekt (częstokroć zdjęcia są wyuzdane) lub też zawierają treści dyskryminujące kobiety" – bije na alarm burmistrz.

Polański zdjęcia robi od 25 lat, teraz to głównie portrety, które pokazuje na wystawach od Kołobrzegu po Frankfurt. Po pracy dodatkowo organizuje też konkurs fotograficzny "Portret prawdziwy". Od sześciu lat jest też miejskim radnym i – jak sam mówi – "patrzy władzy na ręce, zadaje pytania, składa interpretacje". Jak reaguje na te donosy?

Najśmieszniejsze, że tylko kilka z nich jest moich. Największa część to zdjęcia znanych fotografów, których często nie umieszczałem nawet na FB, lecz jedynie wrzucałem linki do ich galerii – mówi wuefista. Zapewnia przy tym, że wśród swoich internetowych znajomych, nie ma ani jednego ucznia.

Facebook ma dość rygorystyczną politykę. Gdybym zamieścił zdjęcia o seksualnym charakterze, zablokowałby mi konto albo usunął. A nic takiego się nie stało - kwituje.

Teraz wielkopolskie kuratorium prowadzi w tej sprawie dochodzenie. "Rzecznik dyscyplinarny nie podjął jeszcze decyzji co do przyszłości fotografika. Burmistrz stwierdził, że nie będzie sprawy komentował", kwituje "Gazeta Wyborcza".