Na nagraniu wideo, które można znaleźć w sieci, widać jak dwóch policjantów przyciska do ziemi i obezwładnia Marię Kołakowską, córkę radnej (została zwolniona 4 godziny po zatrzymaniu).

Anna Kołakowska w rozmowie z Polsat News tłumaczy, że jej córka stała na przystanku tramwajowym i rozmawiała z ojcem. Marsz LGBT miał być oddalony o przynajmniej 500 metrów od tego miejsca.

Nie było żadnego zagrożenia z naszej strony. Nie wznosiliśmy okrzyków, to widać na filmach. Marysia została wyciągnięta jakby było na nią zlecenie  - powiedziała radna PiS, biorąca udział w kontrmanifestacji wobec Marszu Równości.

Media przypominają, że o córce radnej PiS było głośno już dwa lata temu, gdy podczas odczytu Golgota Picnic rozpyliła śmierdzącą substancję.

Szef MSWiA zlecił kontrolę po sobotnich zajściach w Gdańsku. Pojawiła się informacja, że część przechodniów, którzy nie brali udziału w manifestacji miała być prowokowana przez policjantów "w cywilu".