Gdy kilka tygodni temu młodzi gdynianie, przechodzili, w ramach projektu „Dbam o mój zasięg” trzydniowy telefoniczny detoks, kilkoro wspominało, że początkowo trudno było im opanować rozdrażnienie i podenerwowanie. Ale, co najważniejsze, wszyscy uczestnicy zaliczyli niełatwy eksperyment, a w jego następstwie – dużo bardziej świadomie spędzali czas w sieci.

Internet, o ile aplikowany jest w rozsądnych dawkach, jest największym wynalazkiem XX wieku. Weźmy choćby zakupy online. Młodzi ludzie je uwielbiają, nie tylko za dużo niższe niż w „realu” ceny, ogromny wybór, ale także szybką realizację zamówień. Dzięki nowoczesnym metodom płatności kupiona w e-sklepie gra komputerowa czy wyszperana na internetowej aukcji fantastyczna torebka za grosze już następnego dnia może trafić do szczęśliwego nabywcy.

Sieć to wreszcie raj dla prawdziwych pasjonatów. Piotr Stawarz, 11-latek z Warszawy, hoduje rośliny owadożerne. Na zakupy kolejnych okazów przeznacza skrupulatnie oszczędzane kieszonkowe. Jego kolekcja powiększa się więc powoli, ale – dzięki systematycznemu odkładaniu pieniędzy na koncie bankowym – sukcesywnie. Nazwy skarbonek, które Piotr zakłada w serwisie PKO Junior, nie powinny dziwić. Rosiczka, muchołówka, kapturnica, dzbanecznik...

11-letni Piotr i kupione przez niego online rośliny owadożerne

Większość z kilkunastu posiadanych okazów Piotr kupił online. – W tradycyjnych kwiaciarniach czy marketach ogrodniczych wybór jest bardzo ograniczony. Kupując w specjalistycznych sklepach online, mam dostęp do setek gatunków z całego świata, w tym rzadkich krzyżówek i odmian – opowiada Piotr. Do niedawna korzystał z, autoryzowanych przez rodziców, przelewów internetowych; od niedawna z dumą nosi w portfelu własną kartę PKO Junior, której używa także do płatności w internecie. – Moi rodzice od lat kupują online, nauczyli mnie podstawowych zasad bezpieczeństwa w sieci. Robię zakupy tylko w sprawdzonych miejscach, upewniam się przed płatnością, że w adresie widoczna jest charakterystyczna kłódka, nie otwieram podejrzanych e-maili – opowiada Piotr.

Internet jest też dla Piotra źródłem wiedzy na temat uprawy owadożerców, czyta fora, publikuje zdjęcia swoich podopiecznych. Oczywiście, jak każdy nastolatek, nie stroni też od gier komputerowych, śmiesznych filmików i mediów społecznościowych, ale, jak sam podkreśla, dobrze mieć dla równowagi „oflajnową” pasję.