W poniedziałek w Warszawie odbyło się seminarium "Good bye, Schengen? Czy przez kryzys uchodźczy Europa przywróci granice?", organizowane przez Instytut Spraw Publicznych i Fundację im. Friedricha Eberta.

Roland Feicht z Fundacji im. Friedricha Eberta podkreślił, że Schengen jest jednym z najważniejszych obszarów w zakresie swobodnego przepływu osób, towarów i usług w Europie. Jak mówił kryzys migracyjny i napływ azylantów do Europy tworzy ryzyko, że na stałe wrócą granice w UE. Przywrócenie granic dotknęłoby miliony osób oraz zaszkodziłoby gospodarce wielu krajów - powiedział Feicht.

Jacek Kucharczyk z Instytutu Spraw Publicznych ocenił, że kryzys migracyjny, obietnica wprowadzenia ruchu bezwizowego dla obywateli Ukrainy oraz Turcji a także niedawne referendum ws. Brexitu nasuwa pytanie o politykę państw członkowskich oraz samej Unii. Przyszłość Schengen oraz wolny przepływ osób to jedna z podstawowych swobód UE - powiedział Kucharczyk.

Europa w sprawie uchodźców musi mówić jednym głosem. Niezbędne reformy muszą rozwiązać ten kryzys - powiedział ambasador Niemiec w Polsce Rolf Nikel. Opowiedział się za rozbudową unijnej agencji ds. granic Frontex, zmierzającą do zwiększenia jej odpowiedzialności oraz rozszerzenia jej mandatu.

Zdaniem niemieckiego ambasadora, w kwestii uchodźców państwa UE powinny kierować się zasadą sprawiedliwości oraz równomiernego obciążenia. Nikel przypomniał, że od połowy 2015 r. Niemcy zarejestrowały ponad 1 mln azylantów.

Także ambasador Austrii w Polsce Thomas Buchsbaum mówił o potrzebie solidarnego i wspólnego rozwiązywania kryzysu uchodźczego. Jak podkreślił, niezbędne jest przy tym właściwe zarządzanie granicami zewnętrznymi UE oraz reforma polityki azylowej. W 2015 roku Austria przyjęła 90 tys. osób poszukujących ochrony międzynarodowej - przypomniał.

Austria to przekonany członek strefy Schengen. To jedno z największych osiągnięć Europy oraz udogodnienie dla wielu ludzi. Dla Austrii członkostwo to jest nieodwracalne - powiedział Buchsbaum.

Przedstawicielka Biura Wysokiego Komisarza ONZ ds. Uchodźców (UNHCR) w Polsce Anna-Carin Ost zwracała uwagę na potrzebę, skuteczniejszej niż do tej pory ochrony uchodźców. Podkreśliła, że UNHCR skupia się nie tylko na pomocy tym osobom, ale także doradza państwom, jak mogą wzmocnić krajowe systemy w zakresie udzielania ochrony międzynarodowej. Budowanie płotów na granicach nie rozwiązuje tego problemu - powiedziała Anna-Carin Ost.

Przedstawicielka UNHCR przypomniała, że zgodnie z Konwencją Genewską z 1951 r., cudzoziemcowi nadaje się status uchodźcy, jeżeli na skutek uzasadnionej obawy przed prześladowaniem z powodu rasy, religii, narodowości, przekonań politycznych lub przynależności do określonej grupy społecznej nie może lub nie chce korzystać z ochrony własnego kraju.

W 2015 r. ponad milion migrantów przybyło drogą morską do Europy. Od początku tego roku liczba ta przekroczyła 230 tysiące - wynika z danych UNHCR.