Sprawa dotyczy udziału członków ONR w uroczystościach, które z okazji Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych odbyły się 1 marca w "Małachowiance" - jak od nazwiska patrona nazywane jest to liceum. ONR przekazał wtedy szkole portrety jej wychowanków, którzy po 1944 r. walczyli w szeregach niepodległościowego podziemia antykomunistycznego: Zdzisława Kisielewskiego ps. "Olcha" z NSZ i Władysława Dubielaka ps. "Myśliwy" z ROAK.

Obecność przedstawicieli ONR na spotkaniu, gdzie oprócz zaproszonych gości z udziałem rodzin Żołnierzy Wyklętych i grupy uczniów szkoły, wywołała oburzenie m.in. stowarzyszenia przeciw antysemityzmowi i ksenofobii "Otwarta Rzeczpospolita", które przesłało do mazowieckiego Kuratorium Oświaty w Warszawie pismo z protestem.

Akcja Demokracja zorganizowała zbiórkę podpisów pod petycją, w której napisano m.in.: "Domagamy się od dyrekcji szkoły zorganizowania warsztatów antydyskryminacyjnych, dzięki którym uczniowie będą mieli szansę dowiedzieć się o godnym sposobie traktowania mniejszości i nauczą się komunikować bez przemocy. Od Pani Dyrektor oczekujemy jasnego odcięcia się od pomysłów organizowania kolejnych spotkań z podobnymi grupami".

W środę przedstawiciele Akcji Demokracja próbowali spotkać się z dyrektor "Małachowianki" Katarzyną Góralską, twierdząc, iż wcześniej telefonicznie anonsowali swój przyjazd. Do spotkania nie doszło, gdyż jak tłumaczono w sekretariacie szkoły, dyrektor zajęta była sprawami służbowymi, związanymi z analizą egzaminu maturalnego. Ostatecznie petycja wraz z zebranymi podpisami została złożona przez członków Akcji Demokracja w sekretariacie.

Otrzymaliśmy informację, że pani dyrektor spotka się z nami we wrześniu w obecności swych zastępców. Uważamy, że to nie jest w porządku, że my się zapowiadamy, po czym jest odmowa dialogu. Udało nam się doręczyć apel i podpisy oraz materiały Towarzystwa Edukacji Antydyskryminacyjnej, w tym dotyczące edukacji dla tolerancji – wyjaśnia Bogumił Kolmasiak z Akcji Demokracja.

Według niego, pod petycją podpisało się 8 tys. 400 osób "o bardzo różnych poglądach, połączonych myślą, że nie ma miejsca dla ONR w szkole i trzeba tę sytuację jakoś naprawić, np. organizując warsztaty antydyskryminacyjne".

Podobnie myśli kuratorium. Mamy stanowisko płockiej delegatury kuratorium, które mówi jednoznacznie, że szkoła powinna rozważyć wspólnie z nauczycielami, uczniami i rodzicami, organizację tego typu warsztatów – podkreślił Kolmasiak. Jego zdaniem, warsztaty, fakultatywne dla uczniów i ewentualnie obowiązkowe dla nauczycieli, mogłaby poprowadzić wyspecjalizowana organizacja, jak np. Towarzystwo Edukacji Antydyskryminacyjnej.

To nie jest tak, że mówimy, iż nie godzimy się na to, żeby w szkole były różne poglądy. Debata polityczna osób czy ugrupowań, niezależnie czy z prawicy, czy z lewicy, które zgadzają się, że powinniśmy przestrzegać praw człowieka, że każdy jest równy, że wszyscy mamy takie same prawa, nie byłaby niczym zdrożnym. Są środowiska konserwatywne, katolickie, tam na pewno jest wiele wartościowych osób, z którymi warto prowadzić dialog – zapewnił Kolmasiak.

Jeżeli ktoś akceptuje przemoc, jako narzędzie walki politycznej, sam się wyklucza z dialogu, a ONR akceptuje - dodał.

Dyrektorka "Małachowianki" nie odpowiedziała w środę na kilkakrotnie kierowane do niej przez Polską Agencję Prasową prośby o kontakt. Wcześniej w wypowiedziach dla lokalnego portalplock.pl tłumaczyła, że spotkanie z udziałem przedstawicieli ONR, które odbyło się w szkole w ramach obchodów Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych było uroczystością o charakterze historycznym, która odbyła się bez żadnych incydentów, natomiast późniejsze krytyczne opinie, wypominające udział ONR, określiła jako krzywdzące i niesprawiedliwe.

Nikt nie chce tego znowu rozgrzebywać, bo będzie kolejna nagonka – powiedziała osoba związana ze szkołą.

W kwietniu delegatura kuratorium po otrzymaniu wyjaśnień od dyrekcji "Małachowianki" skierowała do szkoły pismo, w którym m.in. wskazała na "konieczność realizacji zadań mających na celu podniesienie świadomości wśród nauczycieli, uczniów i rodziców w zakresie przeciwdziałania przejawom agresji, dyskryminacji, ksenofobii i związanej z nimi nietolerancji". Wśród działań, które "mogą być włączone" do programu wychowawczo-profilaktycznego szkoły wymieniono m.in. "organizowanie spotkań integracyjnych dla społeczności szkolnej mających na celu podnoszenie świadomości i promowanie tolerancji oraz wyrabianie szacunku dla odmienności", a także "prowadzenie w różnych formach edukacji antydyskryminacyjnej wśród młodzieży szkolnej".

Nie było to zalecenie wynikające z kontroli, tylko wskazanie na konieczność przeprowadzenia przez szkołę określonych działań - wyjaśnia Andrzej Kulmatycki, rzecznik Kuratorium Oświaty w Warszawie.

"Małachowianka" istniejąca nieprzerwanie w tym samym miejscu od 1180 r. to najstarsza szkoła w Polsce i jedna z najstarszych w Europie. Wykładowcami szkoły byli m.in.: profesor retoryki św. Andrzej Bobola (ok. 1591-1657) i Wojciech Szweykowski (1773-1838) - pierwszy rektor Uniwersytetu Warszawskiego, a jej uczniami: nauczyciel dzieci Adama Mickiewicza - Hieronim Napoleon Bońkowski (1807-86); ogłoszony błogosławionym Honorat Koźmiński (1829-1916); prezydent II RP, profesor Politechniki Lwowskiej Ignacy Mościcki (1867-1946); uczestnik bitwy o Anglię, dowódca polskiego skrzydła i słynnego Dywizjonu 303 płk Jan Zumbach (1915-86) oraz podróżnik Tony Halik (1921-98) oraz Tadeusz Mazowiecki (1927-2013), pierwszy premier III RP. (PAP)

mb/ wkt/