Chciałbym wyrazić kondolencje wobec władz niemieckich i współczucie tym, którzy stracili swoich bliskich - powiedział w rozmowie z TVN24 Waszczykowski, który przebywa z wizytą w Stanach Zjednoczonych.

W piątek wieczorem 18-letni Niemiec pochodzenia irańskiego zastrzelił w centrum handlowym w Monachium dziewięć osób, a następnie popełnił samobójstwo. Ponadto w strzelaninie 21 osób doznało obrażeń. 16 z nich jest nadal hospitalizowanych. Stan trzech rannych jest nadal ciężki. Napastnik działał prawdopodobnie w pojedynkę.

Mamy wiele pytań. Do tej pory dżihadyści inaczej się zachowywali, oni używali siebie, swojego ciała do tego, by wywołać jak największe zniszczenia, tutaj zamachowiec uciekł z miejsca zbrodni, popełnił samobójstwo, więc to jest kwestia zastanowienia się, czy rzeczywiście on był dżihadystą, ale być może to jest nowa taktyka, strzelanie do ludzi - ocenił szef MSZ.

Państwo Islamskie to są jednak sunnici, a tu dokonał tego aktu Irańczyk, jednak wywodzący się z tradycji szyickiej, czyli tej, którą Państwo Islamskie zwalcza, ale mógł być oczywiście poddany presji, indoktrynacji, żyjąc przez kilka lat w Niemczech, również ideologii Państwa Islamskiego - powiedział minister spraw zagranicznych.

W sobotę w południe w Berlinie zbierze się federalny gabinet bezpieczeństwa składający się z przedstawicieli ministerstw odpowiedzialnych za bezpieczeństwo kraju. Wydarzenia w Monachium to drugi w ciągu kilku dni incydent o podłożu terrorystycznym, po ataku pod Wuerzburgiem.

Śledczy ustalili, że napastnik najpierw strzelał w restauracji McDonald's, a potem w centrum handlowym, na terenie którego znajduje się ta restauracja. Później podjął próbę ucieczki. Napastnik strzelał z pistoletu, a nie - jak wcześniej podawano - z broni długiej.

Według szefa policji w Monachium podejrzanym jest 18-letni Niemiec pochodzenia irańskiego mieszkający w Monachium; mężczyzna miał niemieckie i irańskie obywatelstwo. W Monachium mieszkał od dłuższego czasu.

Podczas strzelaniny 21 osób doznało obrażeń. 16 z nich jest nadal hospitalizowanych. Wśród rannych są też dzieci, a wśród zabitych nieletni. 100 osób, które w czasie strzelaniny przebywały w budynku, objęto opieką psychologiczną.