Dziewczynka miała wejść do wody razem z ojcem tylko na chwilę, ten jednak w pewnym momencie miał ją stracić z oczu. Gdy się odwrócił, córki już nie było. Obowiązywał wtedy zakaz kąpieli.

Okoliczności, które się pojawiły, są niesprzyjające dla każdej ze stron. Zgłoszenie miało miejsce dwie godziny po zaistnieniu zdarzenia. Po drugie, w tym dniu wywieszona była czerwona flaga kategorycznie zabraniająca wejścia do wody - powiedział Czerwiński.