Poszukiwaczy nie zraziły opinie naukowców, którzy po badaniach orzekli, że pod ziemią niczego takiego być nie może. Są pewni swego i najpierw uporządkują teren, a później "przetną" nasyp kolejowy, by odkryć pociąg.

- W wyznaczonych trzech miejscach przetniemy nasyp kolejowy, wykonane zostaną duże wykopy, które definitywnie wskażą, co tam się znajduje - mówi Andrzej Gaik, przedstawiciel eksploratorów, którzy twierdzą, że wiedzą, gdzie jest "złoty pociąg".