40-letni Polak został zamordowany, a jego 43-letni towarzysz ciężko ranny w ataku grupy nastolatków w miejscowości Harlow na południowym wschodzie Anglii. Do ataku doszło w sobotę wieczorem; miał on prawdopodobnie charakter ksenofobiczny.

40-letni Polak zmarł w poniedziałek wieczorem w szpitalu Addenbrooke Hospital w Cambridge; jego 43-letni kolega został wypisany ze szpitala.

Według Sobczaka do Harlow w hrabstwie Essex we wtorek udał się polski konsul, który rozmawiał z brytyjską policją. - Z informacji, które uzyskał od strony brytyjskiej, wynika, że w tym momencie trwa zbieranie materiału dowodowego i formalna identyfikacja zmarłego. Policja apeluje do wszystkich, którzy byli świadkami zdarzenia, o kontakt z policją - mówił. Jak zapewnił dyrektor biura prasowego MSZ, sprawa jest traktowana przez stronę brytyjską priorytetowo.

Pytany o motywy zabójstwa, Sobczak powiedział, że "policja brytyjska nie wyklucza, iż motywem działania osób w związku z tragicznym zdarzeniem mogły być pobudki ksenofobiczne, wciąż jednak trwa śledztwo". - Czekamy na pełen raport strony brytyjskiej - dodał.

Jak podkreślił, w środę polski ambasador w Wielkiej Brytanii wraz z przedstawicielem brytyjskiego rządu oraz lokalnych władz złożył kwiaty w miejscu tragedii.

Przewidziane jest również spotkanie ambasadora i konsula z rodziną zmarłego Polaka. W zależności od zgody rodziny w spotkaniu być może weźmie także udział przedstawiciel brytyjskich władz - informował Sobczak. Według niego rodzina zmarłego otrzyma wsparcie polskich władz, podczas spotkania zostaną również przekazane kondolencje.

Dyrektor biura prasowego poinformował też, że polski urząd konsularny wysłał pismo do lokalnych władz z prośbą o wsparcie w sprawie incydentów ksenofobicznych w Essex.

Każdorazowo w przypadku tego typu zdarzeń prosimy naszych rodaków o informowanie policji, ale także apelujemy o kontaktowanie się z naszą placówką. Polskie służby dyplomatyczne i konsularne podejmują stosowne działania, weryfikują także na bieżąco doniesienia medialne o każdym zdarzeniu, które może mieć charakter ksenofobiczny - mówił Sobczak.

Według niego brytyjska policja w związku ze zdarzeniami o podłożu ksenofobicznym i z uwagi na działania podejmowane przez polskie służby konsularne podjęła kontakt z organizacjami polonijnymi w Wielkiej Brytanii.

Największa liczba incydentów o podłożu ksenofobicznym została odnotowana w pierwszych tygodniach po ogłoszeniu wyników referendum z 23 czerwca, w którym Brytyjczycy opowiedzieli się za opuszczeniem Unii Europejskiej - informował Sobczak.

Przypomniał, że czołowi brytyjscy politycy, w tym b. premier David Cameron i obecna szefowa brytyjskiego rządu Theresa May, potępili tego rodzaju wydarzenia. Ten temat jest również podejmowany w rozmowach z naszymi brytyjskimi partnerami - dodał. Sobczak zaznaczył, że jednym z priorytetów rządu Beaty Szydło, MSZ i ministra spraw zagranicznych Witolda Waszczykowskiego jest ochrona interesów Polaków mieszkających za granicą.