Akcja "22 pompki dla 22 weteranów" wywodzi się ze Stanów Zjednoczonych, jest rodzajem internetowego wyzwania. Uczestniczący w przedsięwzięciu przez 22 dni, codziennie wykonują 22 pompki, filmują realizację wyzwania i nominują do niego kolejne osoby. Akcja została zapoczątkowana kilka lat temu; jej pomysłodawca zwrócił uwagę na dane mówiące o tym, że mniej więcej co godzinę żołnierz mający za sobą służbę na misji w Iraku lub Afganistanie popełnia samobójstwo.

Dlaczego właśnie Bartłomiej Misiewicz? - Myślę, że ta akcja, która ma być wsparciem dla weteranów cierpiących na zespół stresu pourazowego (PTSD), powinna zainteresować rzecznika MON, czyli de facto żołnierzy. Liczę, że wywiąże się on z nominacji ode mnie - mówi Maksymilian Rigamonti. On sam, nominowany przez kolegę dziennikarza, zamieścił na Facebooku film, na którym wykonuje co do jednej 22 pompki. Pytany, czy informacja o nominacji mogła dotrzeć do Bartłomieja Misiewicza, odpowiada, że liczba wspólnych znajomych dziennikarzy może świadczyć o tym, że odpowiedź brzmi tak.

Rigamonti gorzko skomentował niedawno odznaczenie rzecznika MON złotym medalem "Za Zasługi dla Obronności Kraju". - Jaką trzeba mieć pychę i butę, żeby przyjąć medal "za zasługi dla obronności kraju", będąc rzecznikiem MON - pytał wówczas fotograf, który pięciokrotnie wyjeżdżał do Afganistanu, by fotografować polskich żołnierzy. Efektem jego pracy jest m.in. książka fotograficzna "Afganistan jest w nas".

Co to jest PTSD?

Wyjazd żołnierza na misję jest doświadczeniem stresującym: wiąże się z dodatkowym obciążeniem obowiązkami wynikającym ze służby, realizowaniem zadań w warunkach bezpośredniego zagrożenia życia, przebywaniem w innym kulturowo środowisku, nierzadko w innym klimacie, daleko od bliskich. Bywa że stres przekracza możliwości adaptacyjne żołnierza, stając się tzw. stresem traumatycznym, swoistą formą urazu bojowego. Jego następstwem jest tzw. zespół stresu potraumatycznego - PTSD (Post Traumatic Stress Disorders).

Objawy PTSD mogą być różne: koszmary senne, przeraźliwe obrazy wracające także w czasie dnia, stany odrętwienia, apatii i izolacji od otoczenia, ale także niepokój, lęk, stany pobudzenia, agresja, drażliwość czy brak koncentracji.

Specjaliści zajmujący się badaniami nad PTSD u żołnierzy analizują nie tylko psychologiczne, ale także medyczne przyczyny tego problemu. U części osób, u których rozpoznano zespół stresu pourazowego, badania z wykorzystaniem technik neuroobrazowania wykazano zmiany w strukturach mózgu. Zmiany te, jak wskazują eksperci, mogą być wynikiem nie tylko bezpośrednich urazów czaszkowo-mózgowych, ale również innych, często bagatelizowanych czynników związanych z działaniem fali uderzeniowej wybuchu, toksycznym wpływem gazów wyzwalających się w czasie spalania materiałów wybuchowych, a także gazów wydzielanych przez palące się materiały, np. plastik i paliwo. Najnowsze badania nad PTSD obejmują także jego podłoże temperamentalne i osobowościowe.

Szacuje się, że w Polsce PTSD dotyczy w ok. 7-10 proc. żołnierzy. W armii amerykańskiej odsetek ten wynosi ok. 30 proc.