Na obchody zorganizowane przez ONR 16 kwietnia złożyła się m.in. msza św. w archikatedrze i marsz ulicami Białegostoku z udziałem ok. 400 osób. Wieczorem działacze ONR zorganizowali koncert zespołu propagującego treści faszystowskie i rasistowskie, wynajmując w tym celu klub studencki Politechniki Białostockiej.

Jak poinformował we wtorek szef białostockiej prokuratury okręgowej Marek Czeszkiewicz, oględziny nagrań z marszu nie potwierdziły, że padły tam słowa cytowane w zawiadomieniach, które do prokuratury trafiły (postępowanie było wszczęte z urzędu, potem dołączono do niego dwa zawiadomienia - PAP).

Również po analizie treści kazania wygłoszonego przez ks. Jacka Międlara prokuratura stwierdziła, że w zawiadomieniach o przestępstwie "posłużono się wyciętymi z kontekstu cytatami, które w zestawieniu z całym tekstem kazania nie potwierdziły twierdzeń podanych przez zawiadamiających".

Kontrowersyjny duchowny już zareagował na tę decyzję na Twitterze. "Białostockie postępowanie umorzone! Zero tolerancji dla "żydowskiego tchórzostwa". Salut!" - napisał i zilustrował to zdjęciem "Narodowego Archiwum Cyfrowym" z "heilujacymi" mężczyznami.

Międlar zabrał również głos w tej sprawie na jednym z prawicowych portali. – Cieszę się, że prokuratura białostocka poszła po rozum do głowy i nie poddała się naciskom ze strony demoliberalnych polityków pokroju Joanny Scheuring-Wielgus i przedstawicieli organizacji działających na szkodę państwa typu Otwarta Rzeczpospolita, którzy to donosili na mnie do prokuratury w tej sprawie. Niestety w retorykę demoliberałów doskonale wpisali się powiązany z paramasońskimi organizacjami ex – nuncjusz apostolski w Polsce Celestino Migliore, oraz znani z wrogości wobec nacjonalizmu polskiego abp Stanisław Gądecki i abp Wojciech Polak –  powiedział na łamach polskaniepodlegla.pl Międlar