O co poszło? Jak zwykle o pieniądze. Jak informuje "Wirtualna Polska", gdańscy radni PiS złożyli interpelację ws. kosztów poniesionych przez miasto w związku z organizacją imprezy. - Z naszych wyliczeń wynika, że będzie to od 120 do 130 tysięcy złotych – mówi portalowi przewodniczący klubu radnych PiS w radzie miasta, Grzegorz Strzelczyk i dodaje: Gdańsk zaczyna przypominać prywatny folwark prezydenta Pawła Adamowicza.

Radni z PiS nie dostali jeszcze oficjalnej odpowiedzi na swoje pismo. Władze miasta są jednak przekonane, że "impreza" nie pochłonie publicznych finansów. - Wkład finansowy miasta jest obecnie zerowy i mam nadzieję, że to się nie zmieni - zapewnia "WP" rzecznik prezydenta miasta Antoni Pawlak. Według portalu w organizacji przedsięwzięcia pomagają Fundacja Freedom House (USA) oraz Fundacja Konrada Adenauera w Polsce.

Obchody mają zaczną się 16 października i potrwają dwa dni. Mają mieć formę konferencji naukowej. Pierwotnie miały odbyć się w Warszawie, jednak na początku roku Sejm zmniejszył planowany budżet Trybunału. Władze TK zdecydowały się odwołać uroczystości. Wówczas z pomocą zgłosił się prezydent Gdańska.