W uzasadnieniu petycji wnoszącej o odebranie prof. Chazanowi prawa do wykonywania zawodu lekarza-ginekologa, skierowanej do samorządu lekarskiego, napisano, że "dopuścił się z pełną premedytacją wielu nagannych zachowań i zaniedbań w stosunku do pacjentek, co prowadziło do traumatyzacji całego doświadczenia związanego z ciążą, pobytem na oddziale i porodem".

W odpowiedzi na tę petycję Centrum Wspierania Inicjatyw dla Życia i Rodziny przygotowało własną - w jego obronie. Pod petycją skierowaną przeciwko profesorowi podpisało się 18 tys. osób. Podpisy w obronie profesora zbierane są od kilku dni i jest ich już 5 tys. Będziemy je zbierać do końca roku i wówczas przedstawimy samorządowi lekarskiemu z prośbą o nieuleganie naciskom i potwierdzenie prawa do ochrony wolności sumienia profesora - mówił na zorganizowanej w Sejmie konferencji poseł Piotr Uściński (PiS).

Warto zadać sobie pytanie, ile spośród tych 18 tys. osób, które podpisało się pod wnioskiem środowisk lewicowych, było rzeczywiście pacjentkami profesora lub ich rodziną. Dlaczego podstawą do odebrania prawa do wykonywania zawodu ma być niechęć do wyznawanych poglądów? Nie możemy przekreślić 48 lat pracy profesora. Nie dajmy sobie wmówić, że stanowi zagrożenie dla nas, kobiet - mówiła Izabela Normantowicz z Instytutu Ordo Iuris, zachęcając do podpisania petycji, dostępnej na stronie www.wobroniesumienia.pl.

Wolność sumienia jest podstawowym prawem każdego człowieka, o czym mówi art. 53 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej - każdemu zapewnia wolność sumienia i religii. Potwierdził to Trybunał Konstytucyjny w orzeczeniu z 7 października 2015 roku - podkreślił Uściński. Warto pamiętać o tym, że nie tylko lekarze mogą kierować się swoim sumieniem, ale i każdy obywatel Polski - czy jest lekarzem, pielęgniarką, czy też organem prowadzącym szpitale - dodał.

Również prof. Chazan przekonywał, że wolność sumienia jest przyrodzonym prawem człowieka, wynika z jego godności. W Polsce mamy sytuację taką, że trwają ostre ataki na lekarzy, którzy chcą wykonywać swój zawód zgodnie ze swoim sumieniem. Chciałem obronić chore dziecko przed morderstwem prenatalnym, ale także i jego matkę oraz młodszych kolegów lekarzy - mówił prof. Chazan. Przekonywał, że do prawidłowego wykonywania obowiązków medycznych jest potrzebne sumienie. Ktoś, kto ma dobrze uformowane sumienie, ma możliwość odróżnienia dobra od zła, przeciwstawienia się działaniom zniewalającym, może wykonywać swój zawód zgodnie z interesem pacjentów, ochroną ich zdrowia i życia - podkreślił.

Na pytanie czy petycja pociągnie za sobą propozycję ustawodawczą, poseł Uściński odpowiedział, że nie ma takiej potrzeby, gdyż Konstytucja RP w pełni chroni wolność sumienia i wyznania obywateli. Niedawno przyjęliśmy ustawę "Za życiem", która - mam nadzieję - doprowadzi do tego, że w Polsce będzie wykonywane coraz mniej aborcji - dodał.

My nieustannie oczekujemy prawa takiego, aby ochronić pełne prawo nienarodzonych do życia - mówił Paweł Kwaśniak z Centrum Wspierania Inicjatyw dla Życia i Rodziny. Jest projekt, który został zgłoszony nie przez Centrum, ale część środowisk pro-life. Czekamy na informację co z tym projektem będzie - dodał.

Prof. Chazan został w 2014 r. odwołany z funkcji dyrektora Szpitala św. Rodziny - w wyniku decyzji prezydent Warszawy - po głośnej sprawie pacjentki, której mimo przesłanek medycznych w postaci wad płodu, odmówił legalnej aborcji, powołując się na klauzulę sumienia. Nie wskazał też kobiecie, choć zobowiązywały go do tego przepisy, innego lekarza lub placówki, gdzie można zabieg wykonać.

Odwołał się od tej decyzji do sądu, z żądaniem przywrócenia go na poprzednie stanowisko pracy. Sprawa jest w toku.