Sąd nie zastosował wobec nich również żadnych innych środków zapobiegawczych. Prokuratura Krajowa zapowiedziała odwołanie się od decyzji sądu.

W piątek rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Poznaniu Aleksander Brzozowski powiedział dziennikarzom, że w ocenie sądu I instancji zebrany materiał dowodowy nie dał podstaw do stosowania aresztu. Jak wynika z uzasadnienia postanowienia, sąd w ogóle nie rozważał możliwości stosowania innych środków zapobiegawczych, łagodniejszych, wolnościowych, uznając, że zebrany materiał dowodowy nie daje podstaw do stosowania jakichkolwiek środków zapobiegawczych - podał rzecznik.

Jak dodał, sąd uznał, że można mówić o pewnym prawdopodobieństwie popełnienia przestępstwa przez podejrzanych, "ale nie na tyle dużym, żeby można było mówić o stosowaniu środków zapobiegawczych".

W czwartek w nocy Sąd Rejonowy Poznań Stare Miasto nie uwzględnił wniosku prokuratury o zastosowanie aresztu wobec Piniora, jego asystenta Jarosława Wardęgi i biznesmena Krystiana S. B. senator wraz z 10 innymi osobami został zatrzymany przez CBA we wtorek. Po wyjściu z sali sądowej Pinior zapewniał o swojej niewinności. "Jak jestem politykiem przez ostatnie 40 lat, nigdy mi się nie zdarzyło, abym moje interwencje poselskie czy senatorskie wiązał z jakimikolwiek korzyściami majątkowymi" - podkreślił.