Goprowiec powiedział, że turyścikobieta i mężczyzna – wyszli ze schroniska na Markowych Szczawinach na szczyt Babiej Góry. Wracając zgubili szlak i utknęli w głębokim śniegu. Powiadomili znajomego, który wezwał na pomoc ratowników. Goprowcy po dwugodzinnych poszukiwaniach odnaleźli turystów i sprowadzili ich do doliny. Tam czekała karetka.

- Kobieta była wychłodzona. Miała objawy II stopnia hipotermii. Jej towarzysz nie wymagał pomocy lekarskiej – powiedział Skwara.

Poziomy hipotermii określa klasyfikacja szwajcarska w pięciostopniowej, rosnącej skali. II stopień przejawia się zaburzeniami koordynacji ruchu i mowy, a także apatią. Temperatura ciała osiąga poziom 28-32 st. C.

Na Babiej Górze warunki turystyczne są trudne. Leży tam prawie 0,5 m śniegu. Widoczność w ciągu dnia jest ograniczona do 250 m.

Nie była to pierwsza w obecnym sezonie zimowym akcja ratunkowa w Beskidach. Łukasz Skwara powiedział, że ratownicy poszukiwali – również w sobotę - turysty w rejonie Baraniej Góry w Beskidzie Śląskim. Akcja zakończyła się powodzeniem. Wcześniej ratowali zaginionych w rejonie Rysianki i Babiej Góry.