Akt mianowania gen. Mice (z dniem 7 lutego) i odwołania gen. Różańskiemu (z dniem 31 stycznia) wręczył prezydent Andrzej Duda. - Jestem przekonany, że ma pan świadomość wielkiego obowiązku, jaki na pana spada dziś w związku z objęciem tej zaszczytnej funkcji dowódcy generalnego rodzajów sił zbrojnych - powiedział zwierzchnik sił zbrojnych do nowego dowódcy podczas uroczystości w Pałacu Prezydenckim.

Podkreślił, że gen. Mika ma długie doświadczenie dowódcze, zarówno w dużych jednostkach wojskowych, jak i przy współpracy z sojusznikami - w bojowych misjach Afganistanie i Iraku oraz podczas niedawnego rozmieszczania amerykańskiej brygady w Żaganiu i pobliskich garnizonach.

W związku z tym jestem przekonany, że ta funkcja i ta odpowiedzialność trafia we właściwe ręce, w ręce człowieka doświadczonego, dobrze przygotowanego do jej wykonania, człowieka, który tę odpowiedzialność udźwignie - powiedział Duda.

Deklarował, że jest otwarty na wszelkie propozycje rozwiązań, które można wprowadzić w wojsku. - Ale mamy także te kwestie zasadnicze. Do tych kwestii zasadniczych należy przygotowanie nowego systemu kierowania i dowodzenia siłami zbrojnymi - to także i pan teraz będzie uczestniczył w tym niezwykle ważnym zadaniu. To dalsze prowadzenie procesu modernizacji sił zbrojnych, także i dbałość o to, aby polskie siły zbrojne na co dzień funkcjonowały dobrze, a przede wszystkim dbałość o bezpieczeństwo obywateli - powiedział prezydent do gen. Miki.

Podziękował także gen. Różańskiemu za służbę i pełnienie przez 1,5 roku funkcji dowódcy generalnego. - Właściwie cały ten okres mogłem obserwować pana i współpracować z panem jako zwierzchnik sił zbrojnych. Chciałem panu z tego miejsca gorąco podziękować. Dziękuję za wierną służbę ojczyźnie, dziękuję za przygotowanie szczytu NATO w Warszawie, dziękuję za przygotowanie Światowych Dni Młodzieży, dziękuję za przygotowanie tych wielkich ćwiczeń Anakonda-16 i wielu innych wydarzeń, w których pan generał uczestniczył - powiedział Duda.

Szef MON Antoni Macierewicz podczas ceremonii przekazania i objęcia obowiązków w DGRSZ powiedział, że żegnamy żołnierza, który ma wiele istotnych osiągnięć. - Dziękujemy dzisiaj za służbę panu gen. Różańskiemu, którego praca zwłaszcza w ostatnich latach, w szczególnie trudnych warunkach, gdy dowodzenie nie było łatwe, także ze względu na trudności wynikające ze struktury dowodzenia – ta służba godna jest pochwały i pamięci – powiedział szef MON.

Dodał, że DGRSZ przechodzi w ręce gen. Miki - doświadczonego oficera z olbrzymim dorobkiem. - Oficera, który przychodzi do tego dowództwa, można by powiedzieć, bezpośrednio z pola realizacji jednego z najważniejszych zadań, jakie stoi dzisiaj przed Polską, zadań związanych z obecnością na naszym terenie armii amerykańskiej i armii NATO. To właśnie gen. Mika przygotował podstawową strukturę realizacyjną, która teraz się sprawdza – powiedział Macierewicz.

Jestem przekonany, że także pozostałe zadania, zwłaszcza te, które związane są kształtowaniem nowej struktury dowodzenia armią, ale też kształtowaniem podstawowego zespołu armii, jakim kieruje dowództwo generalne, będą realizowane na najwyższym poziomie – dodał szef MON.

Gen. Różański podkreślał, że wojsko w ostatnich latach przeszło metamorfozę, zmienił się sprzęt, procedury, szkolenie, ale najważniejsza była zmiana mentalności żołnierzy. - Armia na pewno może być powodem do dumy naszego społeczeństwa - ocenił.

Moim kolegom, generałom, szczególnie tym ostatnio mianowanym i awansowanym, oprócz instrukcji i regulaminów, rekomenduję lekturę konstytucji i ustaw, aby poznać, czym jest Polityczno-Strategiczna Dyrektywa Obronna, czym są plany reagowania obronnego czy program pozamilitarnych przygotowań obronnych - powiedział gen. Różański w Pałacu Prezydenckim.

My żołnierze wiemy, że Moltke już powiedział, że każdy plan z chwilą podpisania jest już nieaktualny, ale działanie bez planu nie jest właściwe - dodał.

Podczas ceremonii w DGRSZ gen. Różański wspominał, jak obejmując obowiązki zapewniał, że przygotuje wojsko do działań, które mogą być, a nie do tych, które już były. - 1 lipca 2015 r. tutaj na tym placu deklarowałem, że przygotuję siły zbrojne do działań, które będą, nie do tych, które były. Oceniłem, że nie będę mógł wykonać tego zadania. Dlatego podjąłem decyzję o rezygnacji z zajmowanego stanowiska – powiedział.

Zwracając się do następcy, gen. dyw. Jarosława Miki, dodał: "Panie gen. Mika, Jarku, teraz czas dla ciebie. Ale pamiętajmy, że to historia nas oceni".

Odchodzący generał zauważył m.in., że w ciągu ostatnich dwóch lat udało się m.in. zwiększyć intensywność szkolenia pilotów wojskowych i ilość zadań desantowych, a jednostki wojskowe poddawane kontroli przez MON uzyskują wyższe oceny. Przypomniał, że to żołnierze podejmują działania ratownicze na Bałtyku, usuwają niewybuchy i pozostałości po wojnie oraz ratują życie ludzkie, transportując organy do przeszczepów.

W mojej ocenie dokonaliśmy wielu zmian. Dla mnie, co najważniejsze, zaczęliśmy mówić prawdę. Kończące się ćwiczenia zamykamy wnioskami, które wskazują, co należy zmienić, co należy poprawić – powiedział gen. Różański.

Gen. Mika powiedział, że wyznaczenie na stanowisko dowódcy generalnego jest dla niego ogromnym wyzwaniem, a także dowodem zaufania i odpowiedzialności.

To jest również rys historyczny, dla mnie, w moim życiu zawodowym; jak również ogromna duma dla moich kolegów, przełożonych i podwładnych, którzy przez lata mojej służby wojskowej mnie kształtowali, uczyli, przekazywali swoje doświadczenia. Ale jest to również wyróżnienie dla żołnierzy i pracowników wojska dowodzonych przeze mnie jednostek, w tym w szczególności 11 Dywizji Kawalerii Pancernej – dodał.

Podczas uroczystości w DGRSZ gen. Mika powiedział też, że niełatwo jest zapewniać i mówić o jeszcze lepszej służbie po dokonaniach poprzedników – gen. Różańskiego, jego poprzednika gen. broni pil. Lecha Majewskiego i wcześniejszych dowódców rodzajów sił zbrojnych. - Niech etos żołnierza, chlubne i doniosłe tradycje, ale także i słowa Bóg, honor i ojczyzna towarzyszą nam w codziennej pracy – zaznaczył gen. Mika.

55-letni gen. Mika od lutego 2014 r. dowodził 11 Lubuską Dywizją Kawalerii Pancernej w Żaganiu. Wcześniej przez niecały rok był zastępca dowódcy i szefem sztabu 12 Dywizji Zmechanizowanej w Szczecinie. W przeszłości dowodził 20 Brygadą Zmechanizowaną w Bartoszycach, a także Brygadą Wsparcia Dowodzenia Wielonarodowego Korpusu Północ-Wschód w Szczecinie. Na misji w Afganistanie służył jako zastępca dowódcy regionu wschodniego ds. koalicyjnych, w Iraku – jako asystent dowódcy dywizji.

55-letni gen. Różański kierował DGRSZ od połowy 2015 r. Jego kadencja miała trwać trzy lata. 12 grudnia 2016 r. poinformował prezydenta, że złożył wypowiedzenie stosunku służbowego zawodowej służby wojskowej. 31 stycznia prezydent na wniosek szefa MON odwołał gen. Różańskiego ze stanowiska. Od połowy grudnia generał przebywa na urlopie.

Obowiązki dowódcy generalnego pełnił najpierw jego pierwszy zastępca gen. broni Leszek Surawski, mianowany 31 stycznia szefem Sztabu Generalnego WP, potem kolejny z zastępców dowódcy generalnego - gen. dyw. pil. Jan Śliwka.

Dowództwu Generalnemu Rodzajów Sił Zbrojnych podlega w czasie pokoju zdecydowana większość polskich żołnierzy. W aktualnej strukturze dowodzenia jest ono jednym z trzech najważniejszych organów - obok Sztabu Generalnego WP i Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych. W MON przygotowywany jest projekt zmian w systemie dowodzenia, zgodnie z którym najważniejszą instytucją znów ma stać się Sztab Generalny WP.