Artykuł w "Dzienniku Gazecie Prawnej" odbił się szerokim echem. Autor, Patryk Słowik, pisał między innymi,  że Sąd Najwyższy nie chce ujawnić wydatków sędziów ze służbowych kart. Nie biorąc przy tym pod uwagę tego, że Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że tego typu informacja, jest informacją publiczną.

A co za tym idzie, obywatele mają prawo się dowiedzieć, co, za ile i jak często w warszawskich restauracjach kupowali najlepsi orzekający w Polsce.

Tymczasem Sąd Najwyższy odmówił udzielenia takiej informacji.

W wydanej decyzji odmownej, udostępnienie informacji o wydatkach ze służbowych kart jest niemożliwe ze względu na... rotę przysięgi sędziego. Brzmi ona tak: ślubuję uroczyście jako sędzia Sądu Najwyższego służyć wiernie Rzeczypospolitej Polskiej, stać na straży prawa, obowiązki sędziego wypełniać sumiennie, sprawiedliwość wymierzać zgodnie z przepisami prawa, bezstronnie według mego sumienia, dochować tajemnicy prawnie chronionej, a w postępowaniu kierować się zasadami godności i uczciwości - czytamy w DGP.

No i w ocenie Sądu Najwyższego ujawnienie wydatków sędziów - za które oczywiście zapłacili podatnicy - stanowiłoby niedochowanie tajemnicy. Profesor Gersdorf przypomina, że przysięga ta wiąże ją tak samo, jak wszystkich innych sędziów. I, choćby najbardziej chciała, nie może podać numerów kart płatniczych. Zabrania tego bowiem regulamin banku, w którym jak byk stoi, że "ze względów bezpieczeństwa numer karty ani inne dane widniejące na karcie nie mogą być udostępniane osobom trzecim". No i w grę - co podkreśla SN w wydanej decyzji - wchodzi też tajemnica bankowa. Innymi słowy, stanowisko sądu można sparafrazować tak: bardzo byśmy chcieli pomóc, ale nie możemy - pisał Patryk Słowik. CAŁY ARTYKUŁ PRZECZYTASZ TUTAJ>>>

Tymczasem dzisiaj Sąd Najwyższy zmienił swoje stanowisko. Czy pod wpływem oburzenia opinii publicznej? Oto komunikat SN:

Wobec komentarzy dotyczących faktu nieujawnienia przez Sąd Najwyższy danych dotyczących kart płatniczych pozostających w dyspozycji sędziów i innych pracowników tego Sądu, uprzejmie przesyłam dzisiejszy komunikat Rzecznika Prasowego Sądu Najwyższego w tej sprawie, w którym Rzecznik wyjaśnia, że dotychczasowa postawa SN w tej sprawie związana była wyłącznie z potrzebą interpretacji przepisów związanych z wyznaczeniem granic dostępu do informacji publicznej. Wobec orzeczeń, które ostatecznie wyjaśniły tę kwestię Rzecznik Prasowy informuje, że:

- w Sądzie Najwyższym jest łącznie 14 kart płatniczych,
- karty te pozostają w dyspozycji Pierwszego Prezesa i Prezesów Sądu Najwyższego (5 kart), pracowników Biura Gospodarczego zajmujących się bieżącym zaopatrzeniem (2 karty), pozostałych 7 kart wydawanych jest sędziom SN i asystentom sędziów wyłącznie na czas zagranicznych podróży służbowych,
- korzystanie ze służbowych kart płatniczych uregulowane jest szczegółowo Zarządzeniem Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego z 11 lutego 2013 r.,
- Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego prof. Małgorzata Gersdorf dysponuje jedną z kart, ale od początku kadencji nigdy jej nie użyła,
- w 2016 r. z kart pozostających do dyspozycji Prezesów i sędziów SN nie poczyniono żadnych wydatków (karty przeznaczone są do użycia w sytuacjach awaryjnych), w roku 2015 r. wydatki z tych kart wyniosły łącznie 853 zł.,
- w 2016 r. z dwóch kart pozostających w dyspozycji Biura Gospodarczego dokonano zakupów na łączną kwotę ok. 77 000 zł., są to zakupy związane z bieżącymi potrzebami, które są szczegółowo ewidencjonowane.