- Będziemy zabezpieczali monitoring z miejsca poprzedzającego miejsce zdarzenia - powiedział w sobotę rzecznik prokuratury okręgowej w Krakowie Janusz Hnatko. Poinformował, że kierowca seicento czasie jazdy słuchał muzyki i zeznał, że nie jest pewien, czy kolumna miała włączone sygnały dźwiękowe.

Hnatko poinformował, że kierowca seicento usłyszał zarzut spowodowania wypadku w ruchu lądowym, co jest zagrożone karą do trzech lat pozbawienia wolności. Powiedział, że jeden z funkcjonariuszy BOR ma złamaną nogę i obrażenia miednicy.

Pytany, czy kolumna rządowa jechała na sygnałach dźwiękowych, Hnatko powiedział, że "różni świadkowie różnie zeznają". - Natomiast oczywiście pracownicy BOR potwierdzają, że były tam zarówno sygnały świetlne, jak i dźwiękowe  - zaznaczył. Dodał, że poszukiwani są też inni świadkowie zdarzenia.

- Mamy zabezpieczony monitoring z miejsca zdarzenia, a także monitoring będziemy zabezpieczali z miejsca poprzedzającego miejsce zdarzenia - monitoring znajdujący się na stacji paliw - powiedział Hnatko. Dopytywany, czy istnieje nagranie wypadku, powiedział, że jest to jedynie nagranie w pobliżu miejsca zdarzenia.