Prawo do obrony i profesjonalnej pomocy prawnej jest podstawowym prawem każdego obywatela i jednym z filarów demokratycznego państwa prawnego - napisało prezydium palestry w przekazanej PAP środowej uchwale podpisanej przez prezesa NRA adw. Jacka Trelę.

W uchwale podkreślono, że profesjonalny obrońca nie broni czynu, lecz broni osobę, której ten czyn jest zarzucany. W tym kontekście niezrozumiałe są jakiekolwiek sugestie, że adwokat będący obrońcą podejrzanego czy oskarżonego, podważa materiał dowodowy. Obrońca jest bowiem jedynym wsparciem dla obywatela, stającego w takiej sytuacji samotnie wobec aparatu państwa. Apelujemy do polityków o umiar w wypowiedziach oceniających pracę obrońców - napisano w uchwale.

10 lutego wieczorem w Oświęcimiu rządowa kolumna trzech samochodów, w której pojazd premier Beaty Szydło jechał w środku, wyprzedzała fiata seicento. Jego 21-letni kierowca przepuścił pierwszy samochód, a następnie zaczął skręcać w lewo i zderzył się z autem szefowej rządu, które następnie uderzyło w drzewo.

W wyniku wypadku obrażenia, które doprowadziły do naruszenia czynności ciała na okres dłuższy niż siedem dni, odniosła premier Szydło i jeden z funkcjonariuszy BOR – szef ochrony premier. U kierowcy BOR stwierdzono obrażenia naruszające czynności ciała poniżej 7 dni, ale w jego przypadku prowadzone będą jeszcze dodatkowe badania. Beata Szydło od piątku przebywa w Wojskowym Instytucie Medycznym w Warszawie.

Obrońcą Sebastiana K. jest mec. Władysław Pociej, specjalizujący się w sprawach wypadków drogowych. Jak sam mówił, występuje w sprawie pro bono. Szef MSWiA Mariusz Błaszczak w "Sygnałach dnia" w Radiowej Jedynce mówiąc o mec. Pocieju podkreślił: Ja rozumiem, że pan Pociej włącza się w akcję dotyczącą tego, żeby podważyć pierwsze ustalenia świadczące o tym, kto spowodował ten wypadek. Bierze za to pieniądze, a więc ma tytuł do tego, żeby takie działania robić.