Na organizację marszu zgody nie wydał wcześniej burmistrz Hajnówki. Decyzję tę - zgodnie z procedurą - zaskarżyli do sądu organizatorzy planowanego marszu. Po kilkuminutowej rozprawie, na której nie było przedstawicieli władz Hajnówki, sąd uwzględnił odwołanie i uchylił decyzję burmistrza.

Nie zgadzając się na organizację marszu burmistrz Hajnówki przywoływał m.in. piątkowe stanowisko rady tego miasta, w którym wyraziła ona "zdecydowany sprzeciw" wobec planów organizacji marszu w mieście. Radni zwrócili uwagę, iż trasa marszu ma przebiegać przy prawosławnym soborze św. Trójcy, gdzie w tym samym czasie odbywać się będzie nabożeństwo w przeddzień rozpoczęcia Wielkiego Postu (wypada wtedy w Cerkwi tzw. niedziela przebaczania win). "Przeprowadzenie zgromadzenia może zakłócić powagę tego nabożeństwa" - napisali radni.

- Przeprowadzenie zgromadzenia może zakłócić powagę tego nabożeństwa - napisali radni. Przypomnieli też w stanowisku, że ubiegłoroczny marsz odbył się pod hasłem "Bury - nasz bohater". - Postać Burego (kpt. Romualda Rajsa - PAP) w naszym mieście jest postacią kontrowersyjną, odpowiedzialną za zamordowanie 79 mieszkańców (osoby cywilne: kobiety, dzieci, mężczyźni) naszego regionu - zaznaczyli autorzy stanowiska.

Chodzi o wydarzenia sprzed 71. lat, gdy oddziały podziemia niepodległościowego kpt. Romualda Rajsa spacyfikowały kilka wsi z okolic Bielska Podlaskiego, zamieszkanych przez wyznającą prawosławie ludność białoruską. Badający tę sprawę pion śledczy IPN przyjął kwalifikację prawną zbrodni ludobójstwa. W 2005 r. umorzył śledztwo m.in. dlatego, że po wojnie prawomocnie zakończyło się postępowanie wobec części sprawców, inni już nie żyli, a pozostałych nie udało się ustalić.

W uzasadnieniu decyzji o zakazie planowanego na niedzielę marszu burmistrz Hajnówki napisał m.in., iż biorąc pod uwagę te okoliczności zwrócił się do wnioskodawcy z prośbą o zmianę daty, godziny i trasy "z uwagi na możliwe zakłócenie porządku publicznego". Dodał, że wnioskodawca zgody na proponowaną zmianę nie wyraził.

Organizatorami II Hajnowskiego Marszu Żołnierzy WyklętychONR i "Narodowa Hajnówka". Prowadzą akcję rozprowadzania ulotek, na których jest Romuald Rajs "Bury" i krótka informacja o niedzielnym wydarzeniu.

Przed rokiem w I Hajnowskim Marszu Pamięci Żołnierzy Wyklętych wzięło udział kilkaset osób. Również wzbudził on kontrowersje, pojawiły się protesty różnych środowisk, m.in. partii politycznych. Incydentów nie było.

Zrobiło się o nim głośno, gdy organizatorzy poinformowali, iż mają dla swojej inicjatywy patronat prezydenta RP, o który się zwrócili (ostatecznie jednak Kancelaria Prezydenta RP zdementowała tę informację). W dniu marszu odbyła się w Hajnówce manifestacja SLD "Bury nie nasz bohater", a na trasie przemarszu ustawili się jego przeciwnicy.