We wtorek Sąd Okręgowy w Białymstoku uchylił decyzję władz Hajnówki o zakazie marszu, organizowanego 26 lutego m.in. przez ONR. Uwzględnił tym samym odwołanie organizatorów tego zgromadzenia.

Wydając zakaz, burmistrz Hajnówki powołał się na prawo o zgromadzeniach i uznał, że w tym dniu i przy planowanej trasie, zgromadzenie może zagrażać życiu lub zdrowiu ludzi, albo mieniu w znacznych rozmiarach. Powołał się przy tym m.in. na stanowisko przyjęte przez większość radnych, którzy marszowi byli przeciwni.

Sąd okręgowy zwrócił jednak uwagę na to, iż wolność pokojowych zgromadzeń jest jednym z praw konstytucyjnych. Ocenił też, iż zagrożenia, które wskazał burmistrz nie zostały poparte jakimikolwiek dowodami, a opierają się na subiektywnych i hipotetycznych zapatrywaniach władz i części mieszkańców Hajnówki.

Na postanowienie sądu okręgowego przysługuje, w ciągu 24 godz. od jego wydania (zapadło we wtorek ok. godz. 14 - PAP), zażalenie do sądu apelacyjnego. Ten ma kolejną dobę na rozpoznanie zażalenia.

Władze Hajnówki postanowiły zażalenie złożyć - poinformował o tym PAP zastępca burmistrza miasta Andrzej Skiepko. Dokumenty muszą więc w godzinach popołudniowych w środę trafić do sądu w Białymstoku.

Już wcześniej władze Hajnówki argumentowały, iż marsz może zakłócić powagę uroczystości w prawosławnym soborze św. Trójcy (trasa prowadzi obok tej świątyni), gdzie w tym czasie będą odbywały się uroczystości poprzedzające rozpoczęcie Wielkiego Postu.

Przypominały też, że marsz ma upamiętniać m.in. kpt. Romualda Rajsa "Burego". "Postać Burego w naszym mieście jest postacią kontrowersyjną, odpowiedzialną za zamordowanie 79 mieszkańców (osoby cywilne: kobiety, dzieci, mężczyźni) naszego regionu" - napisali o kpt. Rajsie autorzy stanowiska rady, do którego odwoływał się burmistrz.

Postać "Burego" jest też na ulotkach z zaproszeniem na zgromadzenie, które kolportuje ONR.

Przed rokiem w I Hajnowskim Marszu Pamięci Żołnierzy Wyklętych wzięło udział ok. dwustu osób. Również wzbudził on kontrowersje, pojawiły się protesty różnych środowisk, m.in. partii politycznych. Incydentów nie było.

Zrobiło się o nim głośno, gdy organizatorzy poinformowali, iż mają dla swojej inicjatywy patronat prezydenta RP, o który się zwrócili (ostatecznie jednak Kancelaria Prezydenta RP zdementowała tę informację). W dniu marszu odbyła się w Hajnówce manifestacja SLD "Bury nie nasz bohater", a na trasie przemarszu ustawili się jego przeciwnicy.