Trybunał normalnie pracuje. Rozpoznajemy sprawy, czynności wstępne, wydajemy wyroki. Odsyłam na stronę Trybunału - zaznaczyła w poniedziałek sędzia Przyłębska w RMF FM.

Dodała, że od czasu, kiedy została prezesem, Trybunał wydał osiem orzeczeń - wyroków i postanowień. Ustawa regulująca pracę Trybunału weszła w życie dopiero z początkiem stycznia, w związku z powyższym tak naprawdę nie minęły jeszcze dwa miesiące i uważam, że i tak, jak na tak krótki okres, załatwiamy dużo spraw - oceniła prezes TK.

Ustawa daje także możliwość rozpoznawania także na posiedzeniach niejawnych. Każda sprawa, która wpływa do TK w pierwszej kolejności jest rozpoznawana w tzw. postępowaniu wstępnym i w tym postępowaniu zapadło ponad 30 takich postanowień. Naprawdę nieprawdziwe są informacje, że jest paraliż Trybunału - wskazała.

Na początku lutego prezydencki minister Andrzej Dera mówił, że prezydent Andrzej Duda nie jest zadowolony z tempa pracy TK. Jak dodawał, podczas uroczystości powołania Przyłębskiej na prezesa TK 21 grudnia 2016 r. prezydent prosił, by Trybunał jak najszybciej prace rozpoczął. Mam nadzieję, że te prace po 28 lutego ruszą z kopyta i tych posiedzeń będzie dużo, bo te zaległości są w tej chwili w Trybunale ogromne - mówił Dera.

W poniedziałek TK odwołał wyznaczony na wtorek termin rozprawy w pełnym składzie ws. zmiany ustawy o kuratorach sądowych. W poniedziałek wpłynął do TK wniosek prokuratora generalnego o wyłączenie trzech sędziów ze składu orzekającego w związku z wcześniejszym wnioskiem prokuratora generalnego dotyczącym wątpliwości co do uchwał, na podstawie których zostali oni wybrani na sędziów TK - powiedziała sędzia Przyłębska.

12 stycznia tego roku prokurator generalny Zbigniew Ziobro zaskarżył do TK uchwałę Sejmu z 2010 r. o wyborze trzech sędziów TK: Stanisława Rymara, Piotra Tulei i Marka Zubika. Jego zdaniem te trzy osoby nie zostały wybrane na sędziów TK zgodnie z konstytucyjnymi zasadami - nie spełniono wymogu, że sędzia TK musi być wybierany przez Sejm w oddzielnym, indywidualnym głosowaniu, a więc w trybie odrębnej uchwały, z wyznaczeniem mu kadencji.

Zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem (...) jeśli wniosek o wyłączenie sędziego zostaje zgłoszony do sprawy, to sędzia musi się odsunąć od wykonywania wszelkich czynności w sprawie i naturalnym było, że odwołaliśmy tę rozprawę. Uważam, że tutaj nie należy robić jakiejś sensacji - powiedziała sędzia Przyłębska.

Dodała, że nie wie, na jakiej podstawie minister Dera wypowiadał oceny na temat tempa prac TK. Ja się nie chcę na ten temat wypowiadać. Nawet jeśli tak mówi, to nie ma racji. Ja się absolutnie z tym nie zgadzam - zaznaczyła.

Także w poniedziałkowym wywiadzie dla portalu wpolityce.pl sędzia Przyłębska wskazała, że Trybunał nie zmniejszył tempa pracy. Ciężko porównać moją dwumiesięczną prezesurę z wieloletnimi prezesurami w latach ubiegłych - dodała.

Sędzia Przyłębska przypomniała też, że na wtorek zaplanowana jest jeszcze druga rozprawa w TK w składzie 5 sędziów. Będzie dotyczyła ona przepisów odnoszących się do dochodów jednostek samorządu terytorialnego.