Ziobro, który w poniedziałek był gościem TVP, zaznaczył, że w tej sprawie istotne są dwa elementy - zarówno "łagodna kara" za poprzednie przestępstwo jak i zgoda na warunkowe, przedterminowe zwolnienie. D. został skazany na 9 lat więzienia, wyszedł po siedmiu.

- My zmieniamy politykę karną, przygotujemy zmiany w Kodeksie karnym, aby sprawca tak okrutnego porwania, działający ze szczególnym okrucieństwem - tam była kwalifikacja usiłowania zabójstwa, nie mógł dostawać tak niskich kar i żeby trafiał na tak długo do więzienia, by nie stanowił zagrożenia, zwłaszcza dla dzieci - powiedział minister.

Odnosząc się do samego przedterminowego zwolnienie mężczyzny, powiedział, że kiedy został prokuratorem generalnym, na pierwszym spotkaniu z wszystkimi szefami prokuratur w całym kraju wydał polecenie, by sprzeciwiali się możliwości warunkowego przedterminowego zwolnienia "tak niebezpiecznych przestępców". - W tym przypadku to zadziałało. Prokuratorzy konsekwentnie, zarówno na poziomie I instancji, jak i sądu odwoławczego, sprzeciwiali się tej decyzji. Niestety, sąd podjął inną decyzję i była to błędna decyzja. Dramatyczna w skutkach, na szczęście nie tragiczna  - powiedział.

Dodał, że będzie "starał się wyjaśnić sprawę od strony nadzoru nad sądami". - Tylko proszę pamiętać, że mój nadzór nad sądami jest tylko i wyłącznie administracyjny. Z punktu widzenia prokuratury, prokuratura zadziałała tak, jak należy i teraz prokuratura będzie domagać się oczywiście najdalej idących środków zapobiegawczych, aresztowania, a później bardzo wysokiej kary - powiedział minister.

Dwunastolatka z Golczewa została uprowadzona w piątek wieczorem niedaleko swojego domu. Z nagrania monitoringu wynika, że została wciągnięta do auta. Po kilku godzinach policja znalazła ją w samochodzie osobowym kilkanaście kilometrów dalej. Nad ranem policjanci zatrzymali trzy osoby, które miały porwać dziewczynkę - w tym właśnie Ryszarda D. i jego partnerkę Elżbietę B.

W niedzielę oboje usłyszeli zarzut uprowadzenia i pozbawienia wolności dziewczynki. Trzecia osoba, również mężczyzna, po przesłuchaniu została zwolnienia do domu.

Prokuratura poinformowała także, że Ryszard D. był skazany na 9 lat więzienia za brutalne pobicie innej dziewczynki - 10-latki. Wówczas prokuratura - jak wynika z nieoficjalnych informacji - oskarżała mężczyznę o gwałt i usiłowanie zabójstwa. Ostatecznie został skazany za pobicie. Tuż przed upływem siedmiu lat odbywania kary złożył wniosek o warunkowe przedterminowe zwolnienie. Choć najpierw sąd okręgowy nie uwzględnił wniosku skazanego, to sąd apelacyjny udzielił mu warunkowego przedterminowego zwolnienia. Mężczyzna do 7 sierpnia 2019 r. miał być pod dozorem kuratora.

Sąd Apelacyjny w Szczecinie, który zgodził się na przedterminowe zwolnienie, tłumaczy swą decyzję tym, że zachowanie skazanego wciąż się poprawiało. - Był kilkadziesiąt razy nagradzany, ani razu nie był ukarany dyscyplinarnie. (...) Jego aktywność w systemie resocjalizacji oceniana była w opiniach bardzo dobrze. Posiadał promesę do zatrudnienia po opuszczeniu zakładu karnego  - podał w niedzielę rzecznik sądu Janusz Jaromin.