7 kwietnia w Polsce i za granicą odbędzie się kolejna edycja EKSTREMALNEJ DROGI KRZYŻOWEJ – ekstremalny pomysł ks. Jacka Stryczka, przywódcy SZLACHETNEJ PACZKI.
Tylko w 2016 roku wydarzenie przyciągnęło 26 tys. uczestników, którzy pokonali 177 tras w Polsce i 11 za granicą – uczestnicy EDK znaleźli się nawet na Antarktydzie! W tym roku zapisało się już 30 tys. osób, a liczba ta stale rośnie. Szacuje się, że tegoroczna edycja zaangażuje ok. 60 – 80 tys. osób w Polsce i za granicą. Zapisy prowadzone są do ostatniej chwili - 7 kwietnia - na stronie www.edk.org.pl.

Na czym polega EDK?

EKSTREMALNA DROGA KRZYŻOWA to wyzwanie dla tych, którzy nie boją się swoich słabości. Polega ono na przejściu nocą przynajmniej 40-kilometrowej trasy w ciszy i samotności. Całej wędrówce towarzyszą rozważania Drogi Krzyżowej, napisane przez zwykłych ludzi. W EDK chodzi o zmierzenie się z ekstremalnym wysiłkiem, by zapoczątkować w sobie zmianę. Tegoroczne rozważania zatytułowane „Droga przełomu” podpowiadają, jak wyjść ze strefy komfortu i odkryć życie na nowo.

Jak wyruszyć?

Ogólnopolskie zapisy na EDK ruszyły 1 marca za pośrednictwem strony www.edk.org.pl. W tym momencie zapisanych jest już 30 tys. uczestników – więcej niż w sumie na ekstremalnych trasach w ubiegłym roku. Do startu EDK pozostały jeszcze jednak dwa tygodnie. Dostępne są już 443 trasy w 248 rejonach w Polsce i za granicą. Przed wyruszeniem warto zapoznać się z informacjami zamieszczonymi na stronie inicjatorów projektu.

W tym roku tematem przewodnim rozważań będzie „Droga przełomu”. Teksty zostały napisane przez członków duszpasterstwa Wspólnoty Indywidualności Otwartych, prowadzonego przez ks. Jacka WIOSNĘ Stryczka. Wśród autorów rozważań są m.in. lekarze, informatycy, pracownik fabryki oraz managerowie IT. To osoby świeckie, które abstrakcyjne prawdy zmieniły na własne doświadczenia duchowe. Rozważania nie są więc po prostu napisane, ale przede wszystkim dobrze przeżyte. Każdy uczestnik może pobrać je ze strony www.edk.org.pl w formie mp3 lub otrzymać od Lidera Rejonu w formie książeczki.

Myśl przewodnia „Drogi przełomu” nie została wybrana przypadkowo. Coraz więcej osób dzieli się swoim doświadczeniem fundamentalnej zmiany życiowej, która wyrosła w czasie nocnej wędrówki. Nie dziwię się temu. Tak działa EKSTREMALNA DROGA KRZYŻOWA. Skupienie, determinacja, przełamywanie barier: to prowadzi do istotnego momentu i spotkania z Bogiem – wyjaśnia ks. Stryczek.

Relacje uczestników

Na początku jest normalnie, po prostu idę, co jakiś czas stacja, krótka modlitwa – tekst rozważań czytany w świetle czołówki – opowiada o swoich doświadczeniach jeden z uczestników EDK. – Ale w pewnym momencie zaczyna się zmaganie z samym sobą. To może być 10, 18 albo 30 kilometr, ale tak zostanie do samego końca – wyjaśnia.

Zmęczenia doświadcza się różnie – przekonują uczestnicy. Bolące stopy, brak sił, zimny deszcz na twarzy. Ze zmęczenia plącze się język. Boli każdy krok. – Paradoksalnie, właśnie wtedy, gdy nie mam już sił i chęci, zaczyna się prawdziwe ćwiczenie duchowe. Takie zmaganie pomaga otworzyć się na medytację i modlitwę. Bo właśnie o to chodzi w EKSTREMALNEJ DRODZE KRZYŻOWEJ. Celem jest spotkanie z Bogiem – podsumowuje uczestnik EDK.

Nie tylko dla wierzących

Motywacje osób podejmujących się uczestnictwa w EDK, bywają bardzo różne. Na trasy wyruszają zarówno wierzący, jak i niewierzący. Ci pierwsi – by przeżywać ból choć trochę podobny do tego, którego doświadczał Jezus w czasie swojej drogi krzyżowej i by zbliżać się do Boga. Ci drudzy – by stanąć twarzą w twarz z tym słabszym ja, lękami i niedoskonałościami. Dla wielu osób wierzących EDK jest przede wszystkim inną forma duchowości. Dla nich najważniejszą rzeczą jest to, by spotkać się z Bogiem. Każda przeszkoda powoduje, że otwierasz się na Boga.

EDK to nie pielgrzymka, nie noc przetrwania. EDK jest wtedy ważnym elementem przygotowań do Wielkiejnocy i przeżywania męki Pańskiej.

Wśród uczestników nie brakuje jednak osób, które dalekie są od religijnych motywacji. Drogę przeżywają na swój sposób. Dla nich EDK to przede wszystkim przekraczanie siebie, zmaganie się z własnymi słabościami i lękami, wyjście ze strefy komfortu. Prawdziwa droga przełomu w dotychczasowym życiu.

Jak się idzie Ekstremalną Drogą Krzyżową i dochodzi się do swojej granicy to ma się wybór albo poddać się albo przełamać, wyjść ze strefy komfortu i iść dalej. A mi się wydaje, że są trzy opcje. Można się poddać, iść dalej przełamując tylko barierę fizyczną, ale można też przełamać barierę fizyczną i psychiczną. Na tym polega prawdziwa Ekstremalna Droga Krzyżowa. Człowiek doświadcza zmiany, kiedy przełamie się w obydwu sferach. Wtedy człowiek będzie w stanie zapanować nad swoim ciałem i nad swoimi myślami – opowiada Basia, uczestniczka EDK.