Zbigniew Ziobro odniósł się na konferencji prasowej do sprawy śmierci w Egipcie Magdaleny Ż. Według wstępnych ustaleń, kobieta 25 kwietnia poleciała na wycieczkę do kurortu Marsa-Alam. Po dwóch dniach partnera kobiety, który miał z nią kontakt telefoniczny, zaniepokoiło jej zachowanie; zaplanował jej wcześniejszy powrót do kraju. Ze względu na pogarszający się stan zdrowia kobieta trafiła do szpitala. W tym samym czasie do Egiptu przyjechał jej znajomy, aby zabrać ją do Polski. W szpitalu w niedzielę mężczyzna dowiedział się, że kobieta nie żyje; zmarła w wyniku obrażeń wskutek upadku z pierwszego lub drugiego piętra szpitala, w którym przebywała uprzednio w Marsa-Alam.

Nie przesądzamy żadnej możliwej wersji czy scenariusza. Nie przesądzamy, że doszło do przestępstwa, ale jest jedna z wielu wersji, która w świetle informacji, które posiadamy uprawdopodabnia możliwość popełnienia poważnych przestępstw, w kontekście których doszło do tej tragedii - powiedział Ziobro w czwartek. Zaznaczył, że w sekcji zwłok w Egipcie uczestniczyli polski prokurator i medyk sądowy. Wczoraj miałem też okazję odbyć przeszło półgodzinną rozmowę z prokuratorem generalnym Egiptu, który zobowiązał się objąć osobistym nadzorem to postępowanie - powiedział minister.

Sprawą śmierci Polki w Egipcie zajmuje się też policja. Policjanci wykonują szereg czynności operacyjnych, pozaprocesowych w tej sprawie. Są naprawdę bardzo zaangażowani. My zakładamy różne wersje. Większość z tych wersji zakłada działanie przestępcze na szkodę pani Magdaleny. Ale też zakładamy wersje, w których działania osób trzecich nie ma. Na ten moment żadna z tych wersji nie podlega całkowitemu wykluczeniu, ale żadna z nich w 100 proc. nie jest potwierdzona. Wszystkie są równie prawdopodobne. Nie ma na ten moment informacji przełomowej, która pozwoliłaby na skoncentrowanie się tylko i wyłącznie na jednej wersji - powiedział w TVN24 komendant główny policji, Jarosław Szymczyk.

Jak dodał, polska policja stara się uzyskać jak najwięcej informacji od kolegów z Egiptu. Na ten moment oceniamy tą współpracę jako profesjonalną i otrzymujemy te informacje od kolegów z Egiptu, na których nam zależy - powiedział. Jak dodał, zależy nam na tych nagraniach, którymi dysponuje policja egipska". "Ale też działamy tutaj, na terenie kraju. Zabezpieczyliśmy chociażby nagrania z monitoringu z portu lotniczego w podkatowickich Pyrzowicach, skąd startował samolot, który zabierał panią Magdę do Egiptu. Ustalamy osoby, które tym samolotem leciały, ustalamy osoby, które razem z panią Magdaleną wypoczywały na terenie Egiptu. Będziemy te osoby przesłuchiwali. Wracamy do okresu czasu sprzed wylotu z Polski naszej obywatelki - tłumaczył komendant.

Komendant nie wykluczył wyjazdu polskich policjantów do Egiptu. Na ten moment nie zakładamy takiej potrzeby, aczkolwiek również jej nie wykluczam. Jeżeli taka potrzeba zajdzie i takie okoliczności się pojawią, które będą powodowały konieczność wyjazdu - jest taka możliwość - powiedział

Szymczyk powiedział, że nie zna jeszcze wyników środowej sekcji zwłok Magdaleny Ż. Osobiście też nie znam jej wyników, uczestniczył w niej prokurator Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze, która wszczęła śledztwo w sprawie podejrzenia dokonania zabójstwa pani Magdaleny Ż. na terenie Egiptu. To postępowanie w całości zostało przekazane do prowadzenia policjantom Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu - przypomniał szef policji.

Jego zdaniem, środowa sekcja zwłok pozwała na określenie tylko powstałych obrażeń mechanicznych. Z całą pewnością zostały też pobrane próbki do badań toksykologicznych, które z kolei są badaniami bardzo czasochłonnymi, więc końcowe efekty tej sekcji zwłok poznamy w późniejszym czasie - powiedział. W jego ocenie może to być kwestia kilku tygodni.

W Polsce sprawę wyjaśnia specjalny zespół śledczy powołany przez prokuratora krajowego Bogdana Święczkowskiego w Prokuraturze Okręgowej w Jeleniej Górze. Prowadzący śledztwo, w którym uczestniczą także funkcjonariusze służb specjalnych, wśród różnych wersji śledczych zakładają też, że mogło dojść do zabójstwa kobiety.