Dla wielu osób podstawową sprawą przy planowaniu wypoczynku nad rzeką jest jakość wody, jaka w niej płynie. - Czystość wody w Wiśle jest już na całkiem niezłym poziomie, jeśli porównamy ją np. z tym, co Wisła niosła w latach 80. Nie ma tyle przemysłu, pojawiły się oczyszczalnie ścieków – chwali dr Przemysław Nawrocki, ekspert organizacji WWF.

Zdarzyć się jednak może, że woda w rzece będzie mętna. - Tak jest z rzekami dużymi, że niosą takie zawiesiny ilaste, ale to jest naturalna cecha wody dużej rzeki, zwłaszcza w czasie wezbrań – uspokaja ekspert.

Skąd ten brzydki zapach?

Stołeczni plażowicze często narzekają, że "nad rzeką śmierdzi". Warszawiacy nie powinni się tym jednak niepokoić. – Na pewno nad Wisłą nie śmierdzi już ściekami – zapewnia dr Nawrocki.

Ewentualny brzydki zapach nad rzeką może pochodzić z mułu, który naniosła rzeka. - Bywa tak, gdy Wisła wzbiera i niesie ze sobą opady deszczowe spłukane z pól uprawnych. Tam trafiają sztuczne i organiczne nawozy. Kiedy ta woda opada, zostaje żyzny muł, w którym rozwijają się różne mikroorganizmy. Ma on swój specyficzny zapach, taki swoisty zapach rzeki – tłumaczy ekspert WWF.

Lepiej nie wchodzić

Choć poprawiająca się czystość wody może zachęcać, to lepiej nie ryzykować pływania wpław w Wiśle. - Każdą rzekę trzeba traktować z respektem. Nie są to bezpieczne miejsca do pływania – przyznaje dr Radosław Nawrocki.

Wisła na warszawskim odcinku ma uregulowany bieg, między innym poprzez specjalne ostrogi. To rodzaj kamiennej tamy zbudowanej po to, by uchronić brzeg rzeki przed podmywaniem. Przy nich często tworzą się wiry, które mogą być śmiertelnie niebezpieczne dla pływaków. Przede wszystkim nad Wisłą w stolicy nie też ma strzeżonych kąpielisk.

Lepiej sprawa wygląda w bardziej "dzikich" rejonach rzeki, poniżej i powyżej stolicy. – Szczególnie przy brzegach. Do momentu, w którym nadal widzimy piasek pod taflą wody, wtedy "ochlapanie" się w Wiśle nikomu nie zaszkodzi – radzi ekspert WWF.

Jeśli nie kąpanie, to co?

Nawet bez kąpania nad Wisłą można aktywnie spędzić czas. – Zachęcam do odkrycia Wisły z innej perspektywy, np. z łodzi czy kajaka – mówił w tym tygodniu Michał Olszewski, wiceprezydent Warszawy. Przy spływach Wisłą warto pamiętać o jednej, bardzo istotnej kwestii. – Apeluję, by nie by nie wychodzić na wyspy wiślane ani powyżej, ani poniżej Warszawy. Są to rezerwaty przyrody, miejsca lęgów ptaków. Obecność człowieka może im tylko zaszkodzić – przypomina dr Nawrocki.

Wypoczynek nad rzeką powinien mieć jedną podstawową zasadę. Poza plażami i bulwarami, postarajmy się za wszelką cenę być jak najbardziej dyskretnymi gośćmi królowej polskich rzek.