W miniony czwartek późnym popołudniem doszło w Białymstoku do pożaru budynku magazynowego na terenie dawnych zakładów mięsnych PMB. W środku przechowywano m.in. plastikowe elementy sztucznych kwiatów i opony.

Akcja trwała kilka godzin, wzięło w niej udział ponad stu strażaków. Dwóch funkcjonariuszy Państwowej Straży Pożarnej z Białegostoku zginęło na służbie. Mieli 26 i 29 lat, w straży pożarnej pracowali od połowy 2013 r.

Śledztwo w sprawie pożaru i wypadku prowadzi Prokuratura Okręgowa w Białymstoku; formalnie dotyczy nieumyślnego sprowadzenia pożaru budynku, który zagrażał życiu lub zdrowiu wielu osób oraz mieniu w wielkich rozmiarach, a w którego następstwie śmierć ponieśli dwaj strażacy z Komendy Miejskiej PSP.

Niezależnie działa też komisja powołana w Komendzie Głównej PSP. Według relacji przekazanej dziennikarzom w miniony piątek przez komendanta głównego PSP gen. brygadiera Leszka Suskiego, na piętrze gaszonego budynku, przy słabej widoczności i dużym zadymieniu, strażacy, których zadaniem było rozpoznanie sytuacji, weszli na podwieszany sufit, który się pod nimi zawalił.

Uroczystości pogrzebowe odbędą się we wtorek. Pierwszy ze zmarłych zostanie pochowany przed południem na białostockim cmentarzu rzymskokatolickim przy ul. Suchowolca; uroczystości poprzedzi msza św. w pobliskim kościele pw. Niepokalanego Serca Maryi.

Drugi strażak spocznie na cmentarzu rzymskokatolickim k. miejscowości Dzikie. Jego pogrzeb odbędzie się po południu; poprzedzi go msza św. w białostockim kościele św. Kazimierza Królewicza.

Jak poinformowała Komenda Wojewódzka PSP w Białymstoku, pogrzeby będą miały ceremoniał strażacki. W uroczystościach wezmą udział m.in. strażacy z jednostek w regionie, delegacje z poszczególnych województw, poczty sztandarowe i kompania honorowa.

W poniedziałek przed rozpoczęciem sesji radni Białegostoku uczcili zmarłych strażaków minutą.