"Z najwyższą troską muszę stwierdzić, że poziom wielu wystąpień publicznych w naszym kraju osiąga stan wojny politycznej i kulturowej. Padają słowa i określenia naruszające ludzką godność, dzielące obywateli na różne kategorie. Ich celem wydaje się być wyłącznie upokorzenie innych, napuszczanie ludzi na siebie" – ocenił RPO. Jego zdaniem, kurczy się przestrzeń dla dialogu, dla dobra wspólnego, rozwiązywania ponad podziałami problemów obywateli.

"W swoim czasie padło stwierdzenie, że istnieje +gorszy sort Polaków+. Teraz usłyszeliśmy słowa o +najgorszej części wyborców+. Autorami tych wypowiedzi są Jarosław Kaczyński i Bronisław Komorowski, wybitni polscy politycy, którzy dla wielu osób stanowią autorytet i wzór do naśladowania" - zauważył Bodnar. Jak dodał, tym bardziej jest mu przykro, że zdecydowanie nie może się zgodzić z takimi opiniami i dzieleniem obywateli.

RPO stwierdził, że wolałby, aby punktem wyjścia dla osób występujących publicznie było, że "wszyscy ludzie rodzą się wolni i równi", i że wszyscy Polacy (wyborcy) mają takie same prawa, bez względu na poglądy polityczne, wyznanie czy położenie społeczne.

Wtedy łatwiej byłoby - jego zdaniem - zrezygnować z wojennej retoryki na rzecz demokratycznej debaty. "I zamiast mnożyć tylko wzajemne oskarżenia – szukać przestrzeni do rozmowy, do znajdywania wspólnych wartości, odbudowy autorytetów. Bo potrzebuje tego każda wspólnota, każde państwo i każde społeczeństwo obywatelskie" – stwierdził Rzecznik.

RPO przypomniał, że po incydentach wśród demonstrantów na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie 10 maja apelował o powściągliwość do wszystkich uczestników zgromadzeń publicznych - o unikanie mowy nienawiści oraz ograniczenie zachowań i gestów, które mogłyby prowokować przemoc.

"Dzisiaj chciałem ten apel ponowić i skierować go także do wszystkich aktorów sceny politycznej" – napisał RPO.

Rzecznik Praw Obywatelskich wskazał, że "wojny nie rozwiązują trwale żadnego problemu, uwypuklają tylko złe emocje i sieją destrukcję". "W pewnym momencie już nie wiadomo, kto atakuje a kto się broni, kto na kim i za co się mści. Mnóstwo energii jest źle wykorzystywane. Traci na tym państwo, tracą obywatele" - ocenił.

RPO wskazał, że w preambule Konstytucji zapisane są "piękne słowa: +równi w prawach i powinnościach wobec dobra wspólnego – Polski+". "Warto, abyśmy o nich pamiętali. Powściągliwość wszystkim nam może wyjść na dobre" – podkreślił Bodnar.