Punktem pierwszym byłoby rozważenie zalet i wad tej decyzji. Gdyby spojrzeć tylko na zalety, chciałoby się przejść na życie bez pieniędzy. Byśmy szli do sklepu i brali rzecz, którą chcieli i tyle. Nie byłoby czegoś takiego jak bieda czy złodzieje. Każdy żyłby w dostatku. Nie byłoby wielu kłótni oraz innych sporów. Mielibyśmy wszystko. I to są plusy. Ale, de facto ludzie byliby rozpuszczeni. Nie chcieliby chodzić do pracy.

A teraz spójrzmy na wady takiego rozwiązania: osoby, które ciężko pracują nie dostawałyby nagrody za swoją pracę. Na przykład: górnik naraża swoje życie tylko po to, żeby wydobyć jakiś minerał i oddać go do obróbki, a następnie do sklepu. W tym świecie, dostaje on za swoją pracę pieniądze, lecz w świecie bez pieniędzy nic by nie dostawał. Czyli naraża swoje życie, po to, żeby ktoś po prostu sobie wziął efekt jego pracy. Można więc śmiało powiedzieć, że brak pieniędzy mógłby wywołać pewnego rodzaju chaos. Ludziom wydawałoby się, że mogą wszystko. No i nastąpiłby bałagan. Dlatego trzeba by te pieniądze na coś zamienić.

Dawniej pieniądze też były czymś, na co każdy miał chętkę. Nakładano niewyobrażalne podatki, mimo że niektórzy żyli o chlebie i wodzie. Miejsca budowy grodu czy miasta były zawsze układane w ten sposób, aby przebiegało przez nie jak najwięcej szlaków handlowych, aby móc pobierać jak najwięcej podatków. Taka pogoń za pieniądzem była zawsze, jest i będzie. Czy jednak usunięcie pieniędzy, byłoby rozwiązaniem problemu?

Lecz temat tekstu brzmi: czy świat bez pieniędzy byłby lepszy? Czyli sytuacja idealna? Nie ma pieniędzy, czyli wszystko jest za darmo. Nie ma biedoty, ani warstw społecznych, bo tak naprawdę one są podzielone, że tak powiem, pieniędzmi. Złodzieje nie istnieją, gdyż mogą wszystko zdobyć tak samo szybko jak inni - po prostu wziąć, bez obawy o karę. Ludzie w końcu nie są chciwi - ale czy na pewno?... Z drugiej strony - jeśli nie ma pieniędzy, brak motywacji do pracy. Skoro nie ma rąk do pracy to i nie istnieje coś takiego jak produkcja. Nie ma chleba, masła, sera, odzieży, obuwia... Ale przecież możnaby jeszcze zastosować inne rozwiązanie, np. płacenie towarem za towar.

Kiedyś płacono złotem; było ono wcześniej walutą “ogólnoświatową”. Nikt nie miał problemów ze zmianą waluty, ani innymi przykrościami, na przykład niedawna sytuacja w Polsce z kredytami w franku szwajcarskim. Złoto zawsze miało wartość, tak jak i teraz. W przypadku usunięcia pieniędzy, trzeba by było ustalić wartość czegoś innego (np. inny kruszec: złoto, platyna, srebro.), czym możnaby płacić.

Wiele cen towarów w naszych czasach nie odpowiada ich wartości. Ale czy płacenie złotem za np. bluzkę zmieniłoby cenę tej bluzki? To sprzedawcy ustalają ceny, więc i w tym przypadku mogliby ustalić wymarzoną cenę.

Wydaje mi się, że towar za towar - to mogłoby być jakieś rozwiązanie. Znikłby problem niedostawania wynagrodzenia za swą ciężką pracę. Ludzie wymienialiby się towarami i wszystko mogłoby być w porządku, pod warunkiem, że w pewnym momencie nie wywiązałyby się z tego powodu spory.

Podsumowując: zawsze znajdzie się coś, czym trzeba będzie płacić. Na pytanie: “czy świat bez pieniędzy byłby lepszy?” można odpowiedzieć: teoretycznie tak, ale wywołałoby to chaos. Ludzie staliby się albo naiwni myśląc, że na wszystko zasługują i nie muszą pracować, albo spieraliby się bez końca o wartość wymienianego na przykład przedmiotu. Wydaje mi się, że nie ma czegoś takiego jak świat bez pieniędzy, ponieważ zawsze coś będzie odgrywało rolę pieniądza.