Profesor wysłał list,pytając o religijny charakter miesięcznic smoleńskich po akcji policji podczas ostatniego takiego wydarzenia w Warszawie. Po sobotnich wydarzeniach policja skierowała bowiem 91 wniosków do sądu za blokowanie jezdni na drodze marszu. Siedem osób będzie odpowiadać za złośliwe przeszkadzanie w wykonywaniu aktu religijnego podczas miesięcznicy smoleńskiej, a dziesięć osób - za wykroczenia, m.in. zakłócanie spokoju oraz przeszkadzanie w organizowaniu lub w przebiegu niezakazanego zgromadzenia. Wśród kontrmanifestujących był Władysław Frasyniuk, który odpowie z naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza. CZYTAJ WIĘCEJ >>>

Warszawska Kuria Metropolitarna odpisała prof. Jackowi Leociakowi, że "nie jest kompetentna", by wyjaśnić religijny charakter miesięcznic smoleńskich, odbywających się na Krakowskim Przedmieściu, bo "nie organizuje marszu", a jedynie mszę "w intencji osób, które zginęły w katastrofie smoleńskiej".

Naukowiec napisał na swoim profilu na Facebooku, że jego zdaniem, ta odpowiedź oznacza, że "metropolitę warszawskiego najwyraźniej kompletnie nie interesuje to, co dzieje się tuż za progiem kościoła. Na ulicy. W przestrzeni publicznej. Tam panuje - jak można się domyślać - już inna religia. Religia smoleńska" - czytamy na profilu na Facebooku prof. Leociaka." Dostałem więc najbardziej autorytatywny dowód tego, że istnienie w Polsce nowej RELIGII SMOLEŃSKIEJ jest faktem! I że Kościół rzymsko-katolicki się z tym godzi" - dodaje profesor.

Zastanawia go te druga rzecz - "podkreślenie przez rzecznika Archidiecezji Warszawskiej, że Msza św. w Bazylice Archikatedralnej odbywa się >w intencji osób, które zginęły w katastrofie smoleńskiej<. ZGINĘŁY - a nie >poległy<, W KATASTROFIE - a nie w zamachu [pisownia oryginalna - red.]. Profesor dziwi się więc, że polski Kościół nie mówi głosem kardynała Nycza w sprawie katastrofy. "Przeciwnie - mocnym głosem mówi abp. Jędraszewski, osiągając szczyty absurdu i nieprzyzwoitości snuciem spiskowych teorie tego zbrodniczego zamachu. Mamy więc dwa kościoły, dwie religie. Kardynał Nycz to potwierdza. Dziękuję mu za to" - podsumowuje prof. Leociak.