Podkomisja smoleńska traci członków - do tej pory odeszły cztery osoby. Podkomisję trzyma teraz w garści dr Kazimierz Nowaczyk - prywatnie od lat przyjaciel ministra Macierewicza - podaje Gazeta.pl

Do tej pory w czteroosobowym prezydium podkomisji (jej władzach) były już trzy dymisje. Z pierwotnego składu jest już tylko dr Nowaczyk.

Z podkomisji ds. Ponownego Zbadania Wypadku Lotniczego z 10 kwietnia 2010 r. odeszły 4 osoby. Są to: pierwszy sekretarz podkomisji i jej wiceszef dr inż. Bogdan Gajewski, sekretarz i członek prezydium podkomisji prof. Jan Obrębski - emerytowany naukowiec z Politechniki Warszawskiej, prof. Andrzej Ziółkowski - pracownik Polskiej Akademii Nauk i chemik - prof. Piotr Stepnowski z Uniwersytetu Gdańskiego.

Najgłośniejsza była dymisja dr. Wacława Berczyńskiego. Polonijny naukowiec i emeryt z USA był przewodniczącym podkomisji, ale w kwietniu tego roku przesłał Antoniemu Macierewiczowi swoją rezygnację z funkcji szefa podkomisji.

Nowi eksperci to: Glenn Jorgensen (Duńczyk, który w lipcu 2016 r. odebrał polskie obywatelstwo, prywatnie mąż szefowej "Solidarnych 2010" Ewy Stankiewicz) i prof. Piotr Witakowski (emerytowany naukowiec z AGH), dr Wojciech Fabianowski (chemik z Politechniki Warszawskiej) oraz szerzej nieznany Tomasz Ziemski.

Gdy Macierewicz powoływał podkomisję było w niej 21 osób. Potem - na to wskazuje decyzja ministra z sierpnia 2016 r. - rozrosłą się do 23, by dziś formalnie ostać się na 21.