Melbourne, Wiedeń, Vancouver, Toronto oraz Calgary to najbardziej przyjazne miasta do życia - ocenił w corocznym rankingu Economist Intelligence Unit, ośrodek analityczny należący do wydawcy tygodnika "The Economist". Za najmniej przyjazne uznano Damaszek, Lagos, Trypolis oraz Dhakę.

Reklama

Ranking porównał komfort życia w 140 miastach, oceniając w nich poziom stabilności, służby zdrowia, kultury i środowiska naturalnego, edukacji oraz infrastruktury.

Po raz siódmy z rzędu wygrało go Melbourne. Kolejne miejsca w pierwszej dziesiątce najbardziej przyjaznych miast do życia zajęły: Wiedeń, Vancouver, Toronto, Calgary, Adelajda, Perth, Auckland, Helsinki oraz Hamburg.

Melburne otrzymało najwyższą ocenę za służbę zdrowia, edukację oraz infrastrukturę i uzyskało całkowity wynik 97,5 pkt. na 100 możliwych, wyprzedzając Wiedeń o 0,1 pkt. Do zwycięzcy zestawienia Warszawa straciła 17,2 pkt.

Reklama

Poproszony o komentarz do wygranej w rankingu burmistrz Melbourne Robert Doyle zaznaczył, że pierwsza pozycja to "niesamowite osiągnięcie, z którego wszyscy mieszkańcy Melbourne powinni być bardzo dumni". - Nie oznacza to, że jesteśmy doskonałym miastem - dodał.

Na końcu zestawienia "The Economist" znajdują się miasta zdewastowane przez wojnę, biedę oraz polityczną niestabilność. Do dziesięciu najmniej przyjaznych miast do życia należą kolejno: Damaszek, Lagos, libijski Trypolis, Dhaka, Port Moresby, Algier, Karaczi, Harare, Duala oraz Kijów.

W rankingu "The Economist" zaznaczono również miasta, które poczyniły największe postępy w ciągu pięciu lat. Na czele tej listy znajduje się Teheran, a później Dubaj, Abidżan, Harare oraz Kolombo. Miasta, które zanotowały największy regres, to Kijów, Damaszek, Trypolis, Detroit oraz Moskwa.

W raporcie do rankingu zaznaczono, że ubiegłych latach w niektórych miastach odnotowano zwiększającą się niestabilność z powodu zagrożenia terrorystycznego, szczególnie w Europie. Z tego powodu spadek w rankingu zanotowały Manchester oraz Sztokholm. Zagrożenie terrorystyczne spowodowało również, że w pierwszej dziesiątce nie ma Sydney, które drugi raz z rzędu zajęło 11. miejsce.

Stacja CNN zauważyła, że nie doszło do zasadniczych zmian w pierwszej dziesiątce rankingu, ale zwróciła uwagę na niektóre przetasowania w zestawieniu. Reykjavik przesunął się o 13 miejsc z 50. na 37. lokatę, głównie dzięki rozwojowi turystyki. Spory progres odnotował również Amsterdam, który zawdzięcza to w znacznym stopniu spadkowi poziomu przestępczości.