Od ponad ćwierć wieku przybywa nad Wisłą nieślubnych dzieci. Według danych GUS, w ubiegłym roku przyszło na świat aż 95,6 tys. niemowlaków, które miały niezamężną mamę. To rekord. Nigdy wcześniej nie było ich tak dużo. W porównaniu z latami 1960-1990 różnice są gigantyczne. - Wtedy liczba dzieci pozamałżeńskich mieściła się w przedziale 25-35 tys. rocznie. I to w sytuacji, gdy na świat przychodziło ogółem przynajmniej o połowę więcej dzieci niż w ostatnich latach – zauważa prof. Piotr Szukalski z Uniwersytetu Łódzkiego.

Skąd ten wzrost?

Zdaniem ekspertów wynika on miedzy innymi ze zmiany obyczajów. Coraz więcej osób mieszka razem przed ślubem, ponieważ zwiększyła się akceptacja dla związków partnerskich. Część z nich decyduje się na posiadanie potomstwa. Równocześnie przybywa osób rozwiedzionych. Rozwodnicy często nie zawierają kolejnych małżeństw między innymi dlatego, że nie chcą narażać się na przykrości związane z ich ewentualnym rozpadem. Tworzą natomiast związki partnerskie z których rodzą się dzieci. Ponadto dzieci pozamałżeńskich przybywa również dlatego, że część kobiet decyduje się na dziecko z myślą o tym, że będą je wychowywały same. Dotyczy to zwłaszcza coraz większej grupy kobiet lepiej wykształconych, niezależnych finansowo, które osiągnęły stosunkowo wysoki status materialny. Ponadto w niektórych środowiskach posiadanie nieślubnego dziecka po prostu się opłaca, bo ułatwia dostęp do na przykład pomocy społecznej, czy publicznego żłobka lub przedszkola.

Jak wynika z danych GUS, częstość występowania urodzeń pozamałżeńskich jest wyraźnie powiązana z wiekiem matek. – Obecnie 85 proc. matek w wieku do 20 lat rodzi dzieci pozamałżeńskie. Jest to dowodem na zanik „małżeństw naprawczych” jako swoistej normy regulującej zachowanie młodych ludzi w przypadku wystąpienie ciąży – twierdzi prof. Szukalski. Dodaje, że znaczący wzrost odsetka dzieci pozamałżeńskich widoczny jest we wszystkich grupach wieku. Ich udział w przypadku kobiet w wieku 20-24 lata dochodzi do 50 proc. i do 25 proc. ogółu urodzeń wśród kobiet w wieku 25-29 lat.

Ale choć dzieci z nieformalnych związków jest w Polsce coraz więcej to na tle krajów Unii Europejskiej jest ich nadal stosunkowo mało. Według danych Eurostatu na przykład w Bułgarii, Estonii, Słowenii, Francji, Szwecji, Danii, Belgii ponad połowa dzieci urodzonych w 2014 r. były to dzieci pozamałżeńskie.