"Minister sprawiedliwości - prokurator generalny będzie mógł w ciągu najbliższych sześciu miesięcy odwołać bez żadnej przyczyny prezesa każdego sądu w Polsce (...) Z tego powodu apelujemy do was, abyście nie przyjmowali stanowisk po wyrzuconych w tym trybie prezesach. Pamiętajmy, że za każdą taką decyzją stoi pozbawienie naszych kolegów i koleżanek funkcji w sposób urągający wszelkim zasadom prawnym i międzyludzkim" - głosi skierowany do sędziów apel Iustitii zamieszczony na stronie internetowej stowarzyszenia.

Nowelizacja Prawa o ustroju sądów powszechnych, która m.in. zwiększa uprawnienia ministra sprawiedliwości przy powoływaniu i odwoływaniu prezesów sądów weszła w życie 12 sierpnia. Przepis przejściowy tych regulacji przewiduje, że prezesi i wiceprezesi sądów "mogą zostać odwołani przez ministra sprawiedliwości, w okresie nie dłuższym niż 6 miesięcy od dnia wejścia w życie niniejszej ustawy" - bez zachowania wymogów w niej określonych. Przez pół roku będzie też możliwość dokonania przez prezesów "przeglądu stanowisk funkcyjnych" w sądach, czyli m.in. przewodniczących wydziałów, czy wizytatorów.

Zdaniem opozycji - która protestowała przeciw zmianom - przepis ten doprowadzi to do usunięcia doświadczonych prezesów i spowolnienia prac sądów. To będzie czystka - oceniali podczas prac legislacyjnych posłowie PO i N. To, że jest potencjalnie kilkuset prezesów do zmiany, to nie znaczy, że wszyscy będą odwołani - zapewniał wtedy wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak.

Iustitia oceniła, że procedura zawarta w przepisie przejściowym "w sposób oczywisty narusza konstytucyjną zasadę trójpodziału władzy oraz separacji władzy sądowniczej od władzy politycznej". "Absolutnie dominującą pozycję w sądach powszechnych ma teraz polityk: minister sprawiedliwości–prokurator generalny" - zaznaczono. "Nowelizacja (...) umożliwia przeprowadzenie +czystki+ personalnej na stanowiskach funkcyjnych w sądach i pozbawia nas sędziów wpływu na to, kto będzie kierował pracą sądów i wydziałów" - zaznaczyło stowarzyszenie.

"Jeśli w tej nadzwyczajnej, +namiestnikowskiej+ procedurze nowo powołani prezesi sądów dokonają analogicznych zwolnień podległych sobie sędziów funkcyjnych - apel o nieuczestniczenie w tej niekonstytucyjnej i niekoleżeńskiej procedurze jest w pełni aktualny co do obejmowania zwolnionych w ten sposób funkcji m.in. przewodniczących wydziałów, wizytatorów, czy kierowników sekcji" - dodano.

Jednocześnie Iustitia zapowiedziała, że wraz z Forum Współpracy Sędziów oraz organizacjami pozarządowymi weźmie udział w monitorowaniu przypadków odwołań prezesów sądów. "W dobrze pojętym interesie demokratycznego państwa prawa i jawności życia publicznego jest, by o wszystkich przypadkach opisanych wyżej informować społeczeństwo" - zaznaczono w apelu.

W nowelizacji u.s.p. generalnie m.in. odstąpiono od modelu powoływania prezesów sądów apelacyjnych i okręgowych przez ministra sprawiedliwości po uzyskaniu opinii zgromadzeń ogólnych sądów. "Dla wzmocnienia nadzoru zewnętrznego sprawowanego przez ministra" odstąpiono też od zasady powoływania prezesów sądów rejonowych przez prezesów sądów apelacyjnych z zastosowaniem procedury opiniowania kandydata - na rzecz powołania go przez ministra. Resort uzasadniał, że "środowisko sędziowskie niejednokrotnie kierowało się sympatiami koleżeńskimi w opiniowaniu kandydatów na prezesów i wiceprezesów sądów, a względy merytoryczne i kompetencje nie miały znaczenia".

"Podstawowa procedura powoływania prezesów i innych sędziów funkcyjnych (...) eliminuje głos sędziów oraz Krajowej Rady Sądownictwa. W przypadku jej zastosowania apelujemy o to, by podczas zgromadzeń i zebrań sędziów, w których prezes jest przedstawiany przez ministra sprawiedliwości wyrazić opinię o takiej osobie. Wierzymy w to, że etyczne i moralne względy nie pozwolą sędziemu negatywnie ocenionemu przez kolegów i koleżanki na ostateczne objęcie funkcji prezesa" - napisała w apelu Iustitia.

Przed nowelizacją prezesi sądów apelacyjnych i okręgowych mogli być odwołani przez ministra w przypadku: rażącego niewywiązywania się z obowiązków służbowych oraz gdy dalsze pełnienie funkcji nie da się pogodzić z dobrem wymiaru sprawiedliwości. Nowela - niezależnie od przepisu przejściowego - wprowadziła możliwość odwołania również w sytuacji "rażącego lub uporczywego niewywiązywania się z obowiązków służbowych" oraz szczególnie niskiej efektywności działań w zakresie pełnionego nadzoru administracyjnego lub organizacji pracy w sądzie lub sądach niższych. Przy procedurze odwoływania prezesów opinia Krajowej Rady Sądownictwa byłaby wiążąca - jeśli byłaby podjęta większością 2/3 głosów.

"Zwracamy się również o to, by w przypadku wszczęcia przez ministra procedury odwołania prezesa lub wiceprezesa sądu wyrazić opinię w tym przedmiocie podczas zgromadzeń i zebrań sędziów. Jesteśmy przekonani, że będzie ona stanowiła istotny głos środowiska sędziowskiego i będzie brana pod uwagę przez KRS" - napisała Iustitia.