To jedna z pierwszych decyzji szefa POT Marka Olszewskiego (na stanowisku od marca). Jak przypomina "Gazeta Wyborcza", to były prezes uzdrowisk w Kołobrzegu i Świeradowie-Zdroju i dwukrotny kandydat na burmistrza Kamienia Pomorskiego z ramienia PiS.

Według Olszewskiego, Polska powinna skupić się na promowaniu kultury własnego narodu wśród turystów z zagranicy. - Jako szef Polskiej Organizacji Turystycznej, który kocha swój kraj, chcę go pokazać od jak najlepszej strony, przez nasze zabytki, kulturę, gościnność, wspaniałą muzykę – mówi w rozmowie z "Gazetą Wyborczą". I dodaje: - Chcemy położyć nacisk na promowanie tego, co cenne w naszej własnej kulturze.

Tłumaczy przy tym, że jeśli zaś ktoś chce poznać Polskę, to proponuje m.in. Warszawę, Kraków. Muzeum Narodowe czy np. Kotlinę Jeleniogórską z zamkami i pałacami. Nie ma tam z kolei miejsca na zwiedzanie KL Auschwitz i Muzeum Żydów Polskich "Polin".

Piotr M.A. Cywiński, dyrektor Muzeum Auschwitz komentuje: - Nigdy nie postrzegałem Auschwitz w kategoriach promocji, to zupełnie nieadekwatne, natomiast odcinanie się od tego miejsca i jego historii jest moim przekonaniu objawem braku dojrzałości.

Wątpliwości co do nowej polityki POT budzi również sposób zarządzania organizacją - pisze "Gazeta Wyborcza". Według szefa jednej z placówek POT zagranicą, promocja Polski stała się scentralizowana, a wszystkim zaczynają sterować ręcznie ludzie z Warszawy – można przeczytać.

Na słowa Olszewskiego zareagował Minister Sportu. Witold Bańka podjął decyzję o dymisji szefa POT.