Jak ustaliło RMF FM, w obecnym przetargu nieznacznie obniżono warunki, które musi spełniać 28 zamawianych autokarów.

Poprzednio wojsko zamawiało autobusy, w których miało mieścić się minimum 45 foteli pasażerskich plus miejsca dla pilota i kierowcy. Teraz w warunkach ogólnych przetargu zapisano miedzy innymi, że miejsc pasażerskich ma być minimum 41 (plus miejsca dla pilota i kierowcy).

Zmieniły się także parametry mocy silnika: w poprzednim przetargu mowa była o 300 kW, obecnie o minimum 210 kW.

Według RMF FM, to obniżenie wymagań może oznaczać, że w przetargu będzie mógł wystąpić Autosan. Termin składania ofert upływa 30 października punktualnie o 08:00.

Pod koniec sierpnia Centralne Biuro Antykorupcyjne wszczęło analizę przedkontrolną w sprawie firmy Autosan i w związku z przetargiem na autokary dla wojska. Biuro podjęło tę decyzję z własnej inicjatywy; wbrew informacjom resortu obrony, nie otrzymało w tej sprawie zawiadomienia. Agenci CBA będą analizować dokumentacje przetargową. Mają pracować na ogólnodostępnych materiałach, ale wystąpią też o dokumenty spółki Autosan. W trakcie tego postępowania planowane są też rozmowy z szefostwem i pracownikami firmy z Sanoka.

Po tej analizie zapadnie decyzja o dalszych krokach. Jeśli będą podstawy, to w grę wchodzi np. wszczęcie kontroli, bądź zawiadomienie do prokuratury.

W sierpniu RMF FM poinformowało, że wskutek opóźnienia władze Autosanu pozbawiły firmę szansy na zdobycie zamówienia od armii wartego prawie 30 mln zł. Chodzi o przetarg na autobusy dla wojska. Autosan starał się o start w przetargu na 18 autobusów, jednak jego ofertę odrzucono, bo została złożona 20 minut po czasie.