Piotr Rybak (prosi media o podawanie swojego nazwiska – PAP) na karę 3 miesięcy więzienia bez zawieszenia został skazany w wyroku wrocławskiego sądu okręgowego. Wyrok zasądzony w I instancji wynosił rok więzienia bez zawieszenia.

Rybak złożył wniosek o możliwość odbycia kary 3 miesięcy pozbawienia wolności w areszcie domowym. Najpierw sędzia z wydziału penitencjarnego Sądu Okręgowego nie przychylił się do jego wniosku, ale Sąd Apelacyjny we Wrocławiu orzekł, że wniosek należy rozpatrzyć ponownie.

W piątek w wydziale penitencjarnym przy Sądzie Okręgowym zapadło postanowienie, że Piotr Rybak odbędzie karę w warunkach aresztu domowego.

- Sędzia przychylił się do naszego wniosku, a prokurator nie odniósł się do niego, nie był przeciwny. Zatem postanowienie podlega wykonaniu, nie ma już instancji, która mogłaby zmienić coś w tym postanowieniu - powiedział PAP adw. Rafał Bałkowski, obrońca skazanego.

Dodał, że jego klient chce jak najszybciej rozpocząć wykonanie kary i zgłosi się jeszcze w piątek do firmy, która zakłada aresztowe opaski.

18 listopada 2015 r., podczas manifestacji przeciw imigrantom, którą na wrocławskim Rynku zorganizował m.in. Obóz Narodowo-Radykalny, Rybak spalił kukłę Żyda. Doniesienie do prokuratury złożył m.in. prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz. Wrocławski magistrat przekazał policji nagranie z miejskiego monitoringu, który zarejestrował przebieg manifestacji. Wrocławski incydent odbił się szerokim echem w mediach krajowych i zagranicznych.

Rybak w trakcie procesu wyjaśniał, że spalił kukłę symbolizującą konkretnego Żyda - amerykańskiego miliardera Georga Sorosa. W piątek po rozprawie w sądzie powtórzył to wyjaśnienie i dodał, że w jego ocenie Soros specjalnie sprowadza do Europy imigrantów, by wywołać kryzys.