Autorzy wniosku zwracają się do prezydenta Krakowa o wszczęcie postępowania nadzorczego w trybie przewidzianym przez Prawo o stowarzyszeniach. Przewiduje ono, że nadzór nad działalnością stowarzyszeń należy do wojewody bądź do starosty właściwego ze względu na siedzibę stowarzyszenia.

W uzasadnieniu wniosku jego autorzy podkreślają, że w ich odbiorze "polski ruch narodowo-radykalny pogardza państwem polskim i polskim społeczeństwem w obecnym kształcie" i "pogardza formami prawnymi, które prawo tego państwa ustanawia".

- Jesteśmy przekonani, że przyjęcie przez niego kostiumu stowarzyszenia, a właściwie wielu lokalnych stowarzyszeń, jest fałszem i przykrywką dla jego rzeczywistych lecz niejawnych struktur organizacyjnych - czytamy we wniosku. Według KOD "ma to na celu utrudnienie jego delegalizacji".

- Nie możemy jednak pozostać bierni wobec zagrożeń, jakie ze sobą niesie faszyzacja życia publicznego – podkreślono. KOD dołączył do wniosku także informacje wraz ze zdjęciami o sprzecznej z prawem i statutem stowarzyszenia działalności jego członków. Są to m.in. zdjęcia z Radomia z 24 czerwca i z Oświęcimia z 26 sierpnia b.r.

Rzeczniczka prezydenta Krakowa Monika Chylaszek powiedziała PAP, że delegalizacja stowarzyszenia przez sąd jest możliwa w dwóch przypadkach:, gdy jego działalność jest niezgodna za statutem oraz wtedy, gdy stowarzyszenie w sposób rażący łamie prawo.

- Dlatego kluczowe jest udokumentowanie takich przypadków. Miasto wysyła obecnie do 47 prokuratur okręgowych oraz wszystkich komend wojewódzkich policji pismo z pytaniem, ile od stycznia 2013 r. do dziś zostało przeprowadzonych interwencji oraz postępowań wobec stowarzyszenia lub jego członków, ile z ich dotyczyły propagowania faszyzmu lub nawoływania do nienawiści rasowej oraz w jaki sposób kończyły się te postępowania - mówiła PAP Chylaszek.

28 sierpnia Urząd Miasta Krakowa wysłał także pismo do Komendy Powiatowej Policji w Oświęcimiu, z pytaniem o działania podjęte przez policjantów podczas trwania manifestacji KOD w tym mieście w związku z działaniami członków ONR-u i innych osób zakłócających tę manifestację.

- Przedstawiciele miasta bacznie obserwują działalność ONR także podczas zgłoszonych zgromadzeń publicznych na terenie Krakowa. Jeżeli urzędnik będzie miał jakiekolwiek podejrzenia, iż doszło do złamania prawa, będzie zawiadamiał o tym fakcie odpowiednie organy – dodała Chylaszek.

- To, że prezydent wysłał zapytania do prokuratur to znak, że podjął działania w trybie nadzoru. Myślę, że nasz wniosek będzie jednym z materiałów złożonych do sądu – powiedziała PAP szefowa małopolskiego KOD Danuta Czechmanowska.