- Chcieliśmy podziękować pani premier za gwarancję prac nad naszymi postulatami. Dostaliśmy zapewnienie, że kontynuowana będzie praca nad zwiększeniem nakładów na ochronę zdrowia. To jest dla nas kluczowe, żeby te nakłady wzrosły - powiedział dziennikarzom Jankowski po spotkaniu, które trwało ok. 3 godziny.

Jak dodał, że przedstawiciele rezydentów niestety nie usłyszeli konkretów. - Wciąż czekamy na wiążące deklaracje. Wiemy, że w tej sprawie mają się porozumiewać ministerstwa - powiedział.

Rezydenci byli pytani o złożoną przez premier propozycję powołania wspólnego zespołu, który miałby zająć się ich postulatami. - Wielokrotnie padło w trakcie tej rozmowy, że te ustalenia muszą być wewnątrz rządu. Zatem udział nas lekarzy w zespole, który ma wypracować rozwiązania tak na prawdę finansowe i ekonomiczne, wydaje nam się propozycją, która w tej chwili nie wpłynie na pracę tego zespołu. Zatem czekamy na to, co w tym zespole się okaże - powiedział Jankowski.

- Chcemy odpowiedzi na trzy pytania: kiedy wzrosną nakłady na ochronę zdrowia i do jakiego poziomu, ile będą wynosiły płace personelu medycznego i czy skrócą się kolejki oraz czy pacjenci będą lepiej leczeni. Na żadne z tych pytań nie otrzymaliśmy odpowiedzi - dodał Jarosław Biliński, wiceprzewodniczący Porozumienia Rezydentów OZZL.

Rezydenci podkreślili, że przyszli "rozmawiać o konkretach", a jak powiedzieli żadnego konkretu nie usłyszeli. -Uważamy to za polityczną grę, która ma za zadanie zniszczyć ten kapitał, który wypracowaliśmy, a my walczymy o wszystkich Polaków i chcemy być przekonani, że rząd traktuje priorytetowo ochronę zdrowia. Na razie tego nie widzimy - dodał Biliński.

Lekarze rezydenci zaznaczyli, że decyzja w sprawie wznowienia protestu już zapadła i protest toczy się dalej.

Stanowisko premier Szydło

W środę premier Szydło spotkała się z protestującymi lekarzami w Centrum Partnerstwa Społecznego "Dialog", wraz z nią w rozmowach uczestniczył minister zdrowia Konstanty Radziwiłł.

- Dla mnie jest jednoznaczna informacja: lekarze rezydenci przerywają protest, rozpoczynamy pracę zespołu i najpóźniej 15 grudnia kończą się prace dotyczące postulatów rezydentów - oświadczyła premier Beata Szydło po spotkaniu z protestującymi lekarzami rezydentami.

Premier na konferencji prasowej przyznała, że jest pełna podziwu dla lekarzy rezydentów za "myślenie o kondycji służby zdrowia".

- To pokazuje, że z troską pochylają się nad tą dziedziną, w której przyszło im pracować, którą wybrali i chcą żeby się rozwijała. Za to należy się im duży ukłon, są odpowiedzialni powinni zatem usiąść do stołu i pracować - podkreśliła Szydło.

Premier zaznaczyła, że "pracuje się wtedy, kiedy się nie protestuje". - Dla mnie jest jednoznaczna informacja: przerywają protest, rozpoczynamy pracę zespołu, najpóźniej 15 grudnia kończą się pracę dotyczące zwiększenia nakładów na służbę zdrowia, zwiększenia wynagrodzeń - powiedziała premier.

- Roboczy zespół to jest praca, a nie protestowanie - podkreśliła.

Głodówka lekarzy

Do środy rano, przez dziewięć dni ok. 20 lekarzy rezydentów prowadziło głodówkę w hallu głównym Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Warszawie. Przerwali ją rano, na czas rozmów z rządem.

Główne postulaty protestujących to m.in. wzrost finansowania ochrony zdrowia, poprawa warunków pracy i podwyższenie wynagrodzeń.