Do nietypowego zdarzenia doszło w jednym z pociągów Kolei Wielkopolskich na trasie Skoki-Wągrowiec - czytamy w "Głosie Wielkopolskim".

Kacper w środę nie dojechał do szkoły. Z Roszkowa do Skoków (ok. 5 km) syn wrócił pieszo, bo konduktor wyrzucił go z pociągu, twierdząc, że nie może jechać dalej - opowiada ojciec chłopca.

Źródło wideo: Agencja X-news

Mój syn chodzi do siódmej klasy w Wągrowcu. Cierpi, bo do szkoły do dziś nie dotarły pieczątki do podbicia legitymacji, a konduktor nie chciał honorować zaświadczenia wydanego przez szkołę - żali się mężczyzna.